Jak zrobić jogurt naturalny?

Ania Skulimowska

Największa zaleta domowego jogurtu? Smak, świeżość, dobry skład a może zaskakująco niska cena? Dla niektórych to wystarczające powody żeby zakasać rękawy. Ja natomiast najbardziej cenię sobie swobodę w doborze składników. Jogurt z mleka koziego wspierający odporność? A może wegański bez laktozy na odchudzanie? Nic prostszego!

Z czego składa się prawdziwy jogurt?

Jogurt to mleko ukwaszone za pomocą odpowiedniego szczepu bakterii. Niektóre z nich mają dodatkowo działanie probiotyczne (korzystnie działające na organizm). Zaliczają się do nich m.in. niektóre szczepy Bifidobacterium, Lactobacillus, Streptococcus.

W procesie fermentacji przekształcają one cukier mleczny (laktozę) do kwasu mlekowego i innych produktów ubocznych. Otrzymany dzięki ich ciężkiej pracy jogurt jest dla nas o wiele łatwiej przyswajalny niż świeże mleko. Wykonany w domowym zaciszu ma jeszcze kilka innych, dodatkowych zalet.

Zalety domowego jogurtu

Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałaś samodzielnego wyrobu jogurtu, to lato jest do tego idealną porą roku. Po pierwsze – jest gorąco, dużo łatwiej zapewnić dobrą temperaturę do wzrostu bakterii jogurtowych. Po drugie – jogurt świetnie chłodzi rozgrzany słońcem organizm.

czas przygotowania: 10 min + 6-10 h dojrzewania / ilość: 2 l / poziom trudności: łatwe

Składniki

lista składników:

  • 8 szkl. mleka pasteryzowanego (2 l)
  • porcja startera zawierającego liofilizowane (wysuszone) bakterie jogurtowe przeznaczona do zaszczepienia 2 l mleka

przybory kuchenne:

  • dokładnie umyte i przelane wrząca wodą:
    • garnek do gotowania mleka
    • 2 zakręcane słoiki o pojemności 1 l lub 8 mniejszych słoików 0,3 l
    • łyżka
  • termometr serowarski lub bezdotykowy z funkcją pomiaru temperatury cieczy (mniej dokładny)

Jakiego mleka użyć?

Jakiego startera użyć?

Przepis

  1. 1. przygotowanie mleka
    • wlej mleko (2 l) do czystego, wyparzonego wcześniej garnka
    • podgrzej je do temp. ok 45°C
  2. 2. zaszczepienie mleka bakteriami
    • do podgrzanego mleka dodaj porcję startera zawierającego bakterie jogurtowe
    • całość dokładnie wymieszaj
  3. 3. dojrzewanie jogurtu (inkubacja)
    • przelej zaszczepione jogurtem mleko do słoików i zakręć
    • słoiki pozostaw w ciepłym miejscu (optymalna temp. ok. 40°C) na 6-10 h
      • jeśli nastawisz jogurt wieczorem, rano będzie w sam raz na śniadanie
    • nie dopuść do wystudzenia ich zawartości
  4. 4. podawanie i przechowywanie jogurtu
    • przed podaniem warto go schłodzić przynajmniej 0,5 godz. w lodówce – w tym czasie jeszcze trochę zgęstnieje i będzie smaczniejszy
    • gotowy jogurt przechowuj w lodówce do 7 dni
    • podczas przechowywania od jogurtu może oddzielić się serwatka (przezroczysty płyn) – wymieszaj ją z pozostałym jogurtem lub odlej – jest to naturalne zjawisko, które nie wpływa na smak

Jak utrzymać ciepło podczas dojrzewania jogurtu?

Aby zapewnić optymalną dla rozwoju bakterii jogurtowych temperaturę ok. 40°C, zaszczepione jogurtem mleko umieść:

Jak zrobić gęsty lub rzadki jogurt?

Konsystencja jogurtu zależy głównie od:

Jak zrobić gęsty jogurt:

Jak zrobić rzadki jogurt:

Jogurt nie wyszedł? Co mogło pójść nie tak?

Zrobienie jogurtu wydaje się bardzo proste i rzeczywiście takie jest. Warto jednak pamiętać, że powodzenie całego procesu zależy od maleńkich, niewidocznych dla naszego oka bakterii. Musisz zapewnić im jak najlepsze warunki do wzrostu i rozwoju.

Jeśli więc Twój jogurt nie wyszedł (mleko nie zgęstniało, ma konsystencję rzadkiego kisielu, jest ciągnące), to być może:

Co możesz przygotować z domowego jogurtu?

Jogurt domowej roboty ma dokładnie takie same właściwości co ten ze sklepu. Możesz więc go użyć we wszystkich przepisach, które wymagają jego dodatku. Poniżej parę propozycji:

Zdrowo, tanio, szybko i naturalnie – czego chcieć więcej?

Brzmi dość nieprawdopodobnie, jak hasło z kiepskiej reklamy. Ale co poradzić? Takie właśnie są główne zalety domowego jogurtu. Mogłabym jeszcze dodać pysznie, gdyż smakuje mi o wiele bardziej niż sklepowe, nawet te super „eko”.

Wychodzi dość gęsty, kwaskowaty, orzeźwiający i nie ma posmaku mleka w proszku, który zawsze wyczuwam w sklepowych jogurtach.

Zimą rzadko jem nabiał, nie mam na niego ochoty. Za to jak tylko słońce mocniej przygrzeje myśl o zimnym, domowym jogurcie prześladuje mnie i kusi wizją przygotowanych z niego smakołyków – koktajlu jagodowego, lodów malinowych czy po prostu najlepszego na gorące dni jogurtu w czystej postaci.

W każdej sprawdza się znakomicie. A Ty w jakiej formie lubisz go najbardziej?

Podobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na specjalną listę i otrzymuj powiadomienia gdy na blogu pojawi się coś nowego:

Komentarze (16)

  1. Agnieszka

    Aniu, świetny przepis! Mam tylko pytanie dotyczące ilości jogurtu. 2 litry to dla mnie trochę za dużo bo mieszkam sama. Czy znasz sposób na zrobienie mniejszej ilości?

    1. Agnieszka,

      rzeczywiście 2l to trochę dużo dla jednej osoby i mimo iż jogurt można przechowywać do 7 dni to mogłabyś mieć problem z jego zużyciem. Szczególnie za pierwszym razem, bo potem swoim jogurtem możesz zaszczepiać już tylko 1l lub ile Ci potrzeba (1/4 szkl. jogurtu na 1l mleka).

      W przepisie użyłam 2l mleka, gdyż na zaszczepienie takiej ilości przeznaczona jest większość starterów np. Zakwaski czy saszetki Vital Natural. Z tego co wiem to z zamrożonej szczepionki Beaugel można odciąć 1 cm co odpowiada 1l mleka.

  2. Karolek

    Jogurt naturalny, zarówno ten porzeczkowy, malinowy czy śliwkowy to moje ulubione danie kiedy odwiedzam babcię 🙂

    1. Jogurt porzeczkowy? Ciekawie brzmi – muszę wypróbować. Szkoda, że już po sezonie i dopiero za rok będzie okazja. Fajną masz babcię, która robi takie smakołyki 🙂

  3. Dawno, dawno temu bawiłam się w robienie takiego jogurtu 😉

    1. Polecam powrót do dawnych zwyczajów 🙂

  4. Grisza

    Wydaje mi się że jogurt o konsystencji kisielu to dobry jogurt i nie można o nim pisać że nie wyszedł….

    1. Miałam na myśli konsystencję rzadkiego kisielu czyli takie „glutowate”, lekko ścięte, ciągnące się mleko. Poprawię to w artykule, bo rzeczywiście może trochę nieprecyzyjnie się wyraziłam.

      Zdarzyło mi się, że wyszedł mi właśnie taki jogurt i nie był on smaczny. Przyczyną było świeże mleko, którego wcześniej nie zagotowałam (obecne w mleku bakterie uniemożliwiły rozwój bakteriom jogurtowym).

      Jogurt o konsystencji gęstego kisielu, nie ciągnący się, powinien być jak najbardziej smaczny i wartościowy (odpowiednia ilość bakterii probiotycznych).

  5. Irena

    Ja robię jogurt w piekarniku. Do 2 litrów mleka dodaję jogurt sklepowy oczywiście ten bez mleka w proszku (preferuję Bakoma). Na tą ilość mleka jeden duży lub 3 małe. Po wymieszaniu wkładam do piekarnika temp. 40 stopni Celsjusza i trzemama ok 2 godzin. Następnie wyłączam piekarnik i zostawiam na parę godzin. Po tym czasie jogurt jest piękny gęsty i bardzo smaczny. Wkładam do lodówki i przygotowuję porcje o różnych smakach. W sobotę włożyłam do piekarnika z którego wyciągłam ciasto, był nagrzany do temp. 180 stopni i chyba po godzinie był gotowy (oczywiście piekarnik był już wyłączony).

    1. Dzięki, że podzieliłaś się swoim sposobem 🙂

      Metoda „piekarnikowa” to również moja ulubiona. Ja zawsze zostawiam zapaloną żarówkę – pomaga w utrzymaniu tych 40-45°C, ale dobrze wiedzieć, że bez niej jogurt też wychodzi!

    2. Marta

      obawiam sie jednak że w temp piekarnika 180 st bakterie wyginęły…. Nawet przy wyłączonym, zanim doszedl do tych 45 stopni trochę czasu minęło…

      1. Mój piekarnik stygnie dość szybko, można też zostawić uchylone drzwiczki. Myślę że Irena trochę poczekała zanim wstawiła do niego jogurt. Ja na pewno bym tak zrobiła – 180°C to rzeczywiście sporo za dużo dla bakterii.

  6. Lilka

    Czy mogę użyć mleka bez laktozy? 😀

    1. Spróbuj 😉

      A chodzi Ci o krowie bez laktozy czy o tzw. roślinne? Ja mam zamiar przetestować kiedyś obie wersje, ale póki co robiłam tylko na zwykłym. Widziałam jednak opinie, że jogurt wychodzi i na takim i na takim. Warto wtedy dodać w miejsce laktozy trochę innego cukru, żeby bakterie miały co jeść.

      Daj koniecznie znać jak wyszło!

  7. Anuśka

    Jogurt świetna sprawa. Ja robię jogurt L+ze starteru z saszetki, zbawienny na moje notoryczne wzdęcia 🙂

    1. Widzę, że dopasowałaś jogurt do własnych potrzeb! Super! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *