Jak zrobić domowy proszek do prania?

Muszę Ci coś wyznać – od 3 lat nie kupuję proszku i płynu do prania.

Plamy z owoców, tłustych palców, trawy, krwi, farb, mazaków itp. to codzienność przy dwójce dzieci. Sama pewnie dobrze o tym wiesz. Jak zatem dbam o czystość ubrań? Czy możliwe jest ich dopranie bez proszku z dodatkiem niebieskich mikro-granulek, tajemniczej zielonej mocy czy innego turbo-żelu?

Przedstawię Ci kilka moich trików i spróbuję przekonać do przetestowania przepisu na domowy proszek do prania.

czas przygotowania: 5 min / ilość: 600 g / poziom trudności: łatwe

Składniki

lista składników:

przybory:

  • szklanka
  • pojemnik na gotowy proszek do prania np. słoik o poj. 1 l
  • rękawice ochronne

uwagi:

  • proszek przygotowuj zawsze w rękawicach ochronnych – niektóre składniki mogą działać drażniąco na skórę
  • gotowy proszek i użyte do jego zrobienia środki chemiczne przechowuj w suchym, bezpiecznym, niedostępnym dla dzieci miejscu

soda kalcynowana

  • związek chemiczny stosowany m.in. przy produkcji mydła i środków piorących
  • ma działanie zmiękczające wodę
  • kupisz ją w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 5-7 zł

nadwęglan sodu

  • środek stosowany przy produkcji proszków do prania i wybielaczy
  • pomaga w usuwaniu plam, działa rozjaśniająco
  • kupisz go w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 7-10 zł

boraks

  • środek o szerokim zastosowaniu w gospodarstwie domowym (np. do odstraszania owadów, przetykania rur, dezynfekcji, czyszczenia)
  • w przypadku prania – zmiękcza wodę, pomaga w usuwaniu plam i nieprzyjemnych zapachów
  • kupisz go w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 5-8 zł

Przepis

  1. 1. nałóż rękawice ochronne
  2. 2. odmierz po 1 szkl. każdego ze składników (soda kalcynowana, nadwęglan sodu i boraks)
  3. 3. przesyp je do przygotowanego pojemnika (np. czystego, litrowego słoika)
  4. 4. wymieszaj dokładnie potrząsając pojemnikiem
  5. 5. stosuj ok. 50 g proszku (4 płaskie łyżki) / 1 pranie
  6. 6. aby poprawić moc piorącą warto dodać do przegródki razem z proszkiem 1-2 łyżki mydła kastylijskiego – najlepiej w tym celu sprawdza się mydło potasowe, płynne

domowy-proszek-do-prania

Jak używać domowego proszku do prania?

Proszek gotowy! Proste, prawda? Zanim jednak zaczniesz używać swojego nowego środka do prania warto zastosować się do poniższych wskazówek:

  • zanim zaczniesz używać domowych czy też innych ekologicznych środków do prania dokładnie wyczyść pralkę z pozostałości sklepowych detergentów:
    • do przegródki na proszek wlej 0,5 – 1l octu
    • nastaw „pustą” pralkę na program „gotowanie” (chodzi o jak najwyższą temperaturę, aby usunąć kamień i osad pozostały z komercyjnych proszków)
  • proszek nadaje się do prania ubrań białych i kolorowych, bawełnianych i syntetycznych
  • rzeczy wykonane z wełny i jedwabiu lepiej uprać w delikatniejszych, przeznaczonych do tego środkach
  • jeśli masz twardą wodę – możesz do każdego prania dosypać 2 łyżki sody (oczyszczonej lub kalcynowanej)

Jak usunąć plamy i trudne zabrudzenia?

  • namaczanie – poplamione ubrania umieść w misce z wodą z dodatkiem 1-2 łyżek nadwęglanu sodu lub boraksu i pozostaw na 1-2 godziny lub dłużej np.na noc; następnie upierz tak jak zwykle
  • potrzyj plamy mydłem odplamiającym – ja stosuję w tym celu mydło Dr. Beckmann z Rossmanna
  • dosyp boraksu – jeśli całe pranie jest brudniejsze niż zwykle (np. po wycieczce rowerowej, na której złapał Was deszcz) razem z proszkiem dosyp jeszcze 2 łyżki boraksu
  • rozwieś na słońcu – najlepiej w taki sposób, aby promienie świetlne padały na plamę – po takim suszeniu plamy znikają w niemal czarodziejski sposób

Czego użyć zamiast płynu do płukania?

  • ocet – do przegródki przeznaczonej na płyn do płukania wlej ok. 2 łyżek octu;
  • olejki eteryczne – jeśli chcesz mieć pachnące pranie dodaj do przegródki na płyn do płukania kilka kropli ulubionego olejku eterycznego (może być razem z octem lub sam olejek)

Jak pachną ubrania uprane w domowym proszku?

To pytanie podchwytliwe, bowiem takie pranie nie ma właściwie żadnego zapachu. Pachnie czystością i świeżością, szczególnie gdy wysuszysz je rozwieszone na dworze.

Zapach octu użytego do płukania ulatnia się bardzo szybko, jeszcze zanim pranie do końca wyschnie. Olejek eteryczny może Ci towarzyszyć nieco dłużej (zależy to od jego rodzaju, jakości i ilości kropli dodanych do prania), ale przeważnie jest bardzo delikatnie wyczuwalny.

Dla mnie to ogromna zaleta domowego proszku – kompozycje zapachowe sklepowych detergentów są dla mnie za silne, działają drażniąco i często były przyczyna swędzącej wysypki na ciele.

Sztucznym podróbom „kwiatowej łąki” i „leśnego poranka” mówię więc stanowcze nie!

Ile kosztuje domowy proszek do prania?

Postępując według podanych w przepisie proporcji otrzymasz:

  • ok. 600 g domowego proszku do prania
  • jego koszt to ok. 4 zł
  • z powyższego wynika, że za 50 g proszku potrzebnego na 1 pranie zapłacisz ok. 30 gr

Czy domowy proszek zawsze dopiera?

Nie. Nie zawsze. Podobnie zresztą jak sklepowy. Zdarzają się plamy, które szczególnie trudno wywabić i najlepsze sposoby nie pomagają.

Dla mnie nie ma to aż tak wielkiego znaczenia – plama to w końcu tylko plama. Nie koniec świata. Ubranie można przeznaczyć do chodzenia po domu lub ostatecznie oddać do pralni – może oni sobie poradzą?

Ważniejsze są dla mnie kwestie zdrowotne, oszczędność pieniędzy i ograniczony wpływ na środowisko. Jedną z dużych zalet jest brak zapachu. W sklepowych środkach piorących jest on tak intensywny, że kiedy wyjdę na podwórko dokładnie wiem kiedy sąsiadka robi pranie, chociaż dzieli nas płot i kilka metrów trawnika.

To już chyba wszystkie moje porady odnośnie prania w domowym proszku.

Próbowałaś kiedyś domowych sposobów na pranie? Czego w tym celu używałaś?

Ania Skulimowska

Podobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na specjalną listę i otrzymuj powiadomienia gdy na blogu pojawi się coś nowego:

Komentarze (96)

  1. Emilka

    Zastanawiam się czy ten domowy proszek nie działa drażniąco na skórę małych dzieci, niemowląt. W końcu zawiera boraks, który jest stosowany w nieco innych sytuacjach np. przetykanie rur.

    Będę wdzięczna za odpowiedź 😉

    1. Można użyć boraksu także do udrożnienia zatkanej rury, ale trzeba wsypać go całkiem sporo bo 0,5-1 szklanki. Nie będzie on jednak tak samo skuteczny jak zwykły „kret” ponieważ tam głównym składnikiem jest wodorotlenek sodu (NaOH), który jest dużo bardziej żrący.

      Wracając do proszku – tutaj stanowi on 1/3 składu a więc jeśli przyjmiemy, że na jedno pranie zużywamy 50 g to boraksu będzie w nim ok. 16,5 g (mniej więcej 1 i 1/3 płaskiej łyżki). W pralce jest on rozpuszczany w dobrych kilkudziesięciu litrach wody (w zależności od modelu i wybranego programu jest to przedział 30-80 litrów) a więc jego stężenie jest naprawdę małe.

      Tyle teorii. W praktyce wygląda to tak, że ja sama nie zaobserwowałam żadnych podrażnień czy innych negatywnych skutków (nawet w przypadku ubranek i pieluch dla niemowlaka). Podczas zbierania materiałów przejrzałam też kilkanaście stron z podobnymi przepisami i tam również nie zauważyłam komentarzy związanych z występowaniem podrażnień.

      Jeśli obawiasz się podrażnień lub Twoje dziecko ma już jakieś problemy ze skórą to warto najpierw przetestować jego działanie na kilku ubrankach i bacznie obserwować reakcję.

      1. karu

        Głupotą jest gadanie o szkodliwości boraksu pomimo, że jest jednym ze składników potrzebnych w funkcjonowaniu naszego organizmu!!! Ja od lat go używałem do sypania do butów czy skarpet na gołą stopę i nigdy nie wystąpiło podrażnienie! Od roku pijam roztwór boraksu z wodą, aby wspomagać moją florę w walce z candidą. Jakoś nie wyglądam jak durszlak z dziurami 🙂 Wystarczy troszkę poczytać, doedukować się z podstawowej wiedzy 😉

        1. Też nie wiem skąd się bierze ten strach przed boraksem? Ja się bardziej boję sklepowych specyfików i detergentów…

          U siebie i swojej rodziny też nie zauważyłam podrażnień czy innych niepożądanych reakcji. Ale każdy jest inny, dlatego napisałam, że warto poobserwować i przetestować jego działanie. Tym bardziej, że Emilka pytała o małe dziecko (inna wrażliwość skóry).

          Obserwacja i ostrożność na pewno nie zaszkodzą, a być może pomogą przełamać takie uprzedzenia 🙂

          1. ami

            Pewnie stąd, że poza tym, że boraks może powodować podrażnienia skóry, to jeszcze problemy z płodnością i uszkodzenia płodu. Ja tam wolę nie ryzykować.

          2. ami, co powiesz na poniższe zestawienie?

            * niekorzystnie wpływa na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową
            * u kobiet podatnych może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży
            * może powodować niekorzystne działania dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy
            * może mieć wpływ na materiał genetyczny (mutagenny)
            * spożycie dużych ilości soli może podrażniać żołądek (…) nudności i wymioty
            * (…)

            Dasz wiarę, że chodzi o sól kuchenną? 🙂

            Więcej informacji o boraksie i soli kuchennej:
            https://zielonyzagonek.pl/boraks/

          3. Moore

            Jak to skąd?? Od lat karmią nas kłamstwami na temat zdrowych, tanich rzeczy takich jak woda utleniona, boraks, nieoczyszczona sol kamienna, wrotycz, piolun i wiele, wiele innych. Dlaczego? Big Pharma traci miliony dolarów kiedy ludzie leczą się tym co daje natura! Ot proste i logiczne.

        2. Lgd

          Brawo za otwartość umyslu

      2. EWIS

        Co do szkodliwości boraksu: roztwór 1% stosuje się doustnie w leczeniu chorób stawów u bydła. Stosuje się w terapiach alternatywnych w leczeniu reumatyzmu i artretyzmu u ludzi w ilości 2 łyżeczki roztworu dziennie.

    2. Lgd

      W boraksie powinno się kąpać. Łyżka bądź łyżeczka do kąpieli w wannie by uzupełnić niedobory boru w organizmie czy to dorosłych czy dzieci.

      1. ekomama

        Idiotyzm. Kwas borny kumuluje się w organizmie i nie ma możliwości wydalenia go. Opisano wiele przypadków zgonu z tego powodu (martwica wątroby, zwłaszcza u dzieci). Dlatego stosowanie kwasu bornego jest zakazanie prawnie u dzieci do 7.roku życia (największa podatność na kumulację). W USA od chyba 40 lat, w Polsce gdzieś od 20 lat. Z tetraboranu sodu (boraksu) wydziela się właśnie kwas borny. Po drugie – to nie boraks jest potrzebny w organizmie (jak ktoś wyżej napisał), ale bor – jako pierwiastek śladowy. Nie boraks!!! Równie dobrze można propagować kąpiele w kwasie akumulatorowym – siarka przecież jest taka dobra dla skóry!

        1. jolsno

          czy tego typu proszki do prania można używać dla noworodków?

          1. Popatrz na odpowiedź pod pierwszym komentarzem.

            W skrócie: w porcji proszku boraksu jest około 1 czubatej łyżki. Podczas prania rozpuszcza się on w kilkudziesięciu litrach wody, do niemowlęcych ubranek warto ustawić jeszcze dodatkowe płukanie (tym bardziej jeśli używa się sklepowego proszku) – jeżeli cokolwiek z boraksu pozostaje na ubraniach po praniu i płukaniu, to jest tego śladowa ilość.

            Decyzja należy do Ciebie – ja mogę napisać tylko, że używałam go dla swoich dzieci w okresie noworodkowym. Jeśli masz wątpliwości możesz pominąć boraks i w jego miejsce dodać dodatkową porcję sody kalcynowanej. Warto wtedy razem z proszkiem dodawać łyżkę dobrego mydła potasowego, najlepiej płynnego.

    3. AntoniM

      Hej a czy zastanawiałaś się nad zastąpieniem enzymów drożdżami?

      1. Nie, nie słyszałam o takiej metodzie. Masz na ten temat jakieś informacje? Chętnie poczytam 🙂

  2. Anna R

    Taki domowej roboty proszek wygląda interesująco. Jednak zastanawiam się, jak może wpływać na blaknięcie kolorów? Opóźnia je czy przyspiesza?

    1. Nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie wpływał na kolory. Piorę w nim zarówno białe i jasne rzeczy jak i te kolorowe.

      Do kolorów i ciemnych ubrań zamiennie używam również orzechów piorących (zwykle wtedy, kiedy ubrania nie są bardzo brudne i wymagają jedynie odświeżenia). Są one łagodniejsze i jeśli boisz się blaknięcie to polecam właśnie ich używać do kolorowych i ciemnych rzeczy a domowego proszku do białych, jasnych, ręczników, pościeli itp.

    2. bla

      Blaknięcie kolorów – co to za dylemat w jednosezonowym, jednorazowym (!) wręcz świecie? Swoje ubrania noszę po 10-15 lat i jestem pośmiewiskiem – tylko z tego powodu (bo czystości czy intensywności kolorów nie można im zarzucić)

    3. EWIS

      Do prania intensywnych kolorów i czarnego polecam wypróbować mydło octowe ewentualnie kokosowe (wtedy płucze dwukrotnie bo bardzo się pieni). Przepis w necie.

      1. Właśnie mam w planach zrobienie takiego octowego, gospodarczego mydła. Robiłaś kiedyś sama? Dajesz je do prania samo czy coś jeszcze dodajesz? Do czego jeszcze go używasz?

  3. Zosia

    Czy można sprawić, aby ten domowej roboty proszek był w jakiś sposób najlepszy, lub lepszy? Jakoś dodając różne składniki?

    1. Pewnie, że można ulepszyć proszek domowej roboty dodając różne składniki. Przepis jest podstawą, ale jeśli z jakiegoś powodu nie spełnia Twoich oczekiwań możesz poeksperymentować.

      Na początek możesz dodać 1 lub 2 szklanki startego na tarce mydła roślinnego, potasowego (np. marsylskiego, kastylijskiego – castile soap). Popularne u nas szare mydło nie zawsze się nada – jeśli jest mydłem sodowym (tak jak większość mydeł) będzie się gorzej rozpuszczało w wodzie i mogą się tworzyć osady.

      Warto pamiętać o olejkach eterycznych np. olejku z drzewa herbacianego, eukaliptusowym czy cytrynowym, które działają odkażająco. Moc proszku powinien też zwiększyć dodatek kwasku cytrynowego, soli kuchennej czy metakrzemianu sodu (po ok. 0,5 szklanki).

      Mam w planie wypróbowanie różnych dodatków i przygotowanie osobnego wpisu na ten temat, także bądź czujna 😉

      1. dages

        wlasnie wyczytalam ze castile sopa to mydlo zrobione z sody I oliwy z oliwek, czyli jakby tez sodowe?…

        1. Mydła kastylijskie w kostce są przeważnie sodowe (twardsze, lepiej utrzymują kształt). Natomiast kastylijskie w postaci płynnej będą zwykle potasowe – trzeba jednak dokładnie czytać składy, szukać w nich „potassium”.

  4. Ania

    Czy gotowy proszek można przechowywać w plastikowym pojemniku?

    1. Tak, można.

      Soda, boraks i nadwęglan są sprzedawane w plastikowych opakowaniach, sklepowe proszki również. Ja trzymam go w szklanym słoiku (takim jak na zdjęciu), bo ładniej wygląda na półce 😉

  5. adam

    Podziwiam ludzi, którym się chce samodzielnie robić proszki, skoro można kupić ekologiczne proszki w internecie. I wcale nie muszą kosztować 35 zł za kilogram. Ja używam w pełni ekologicznego, bezfosforanowego, bezzeolitowego Clever Free. Nie tylko nie zatruwam środowiska, ale też nie przepłacam opakowanie ok. 1,7 kg kosztuje niecałe 20 zł, a wystarcza na 24 prania. Dodatkowo pierze już w 20 stopniach, więc oszczędzam na prądzie. Jeśli ktoś znajdzie mi taki drugi proszek w jeszcze lepszej cenie, to zmienię!

    1. Ada

      Naprawdę „podziwiasz ludzi którym się chce”? Czy zmieszanie kilku szklanek kilku substancji to aż tak duży wysiłek godny podziwu?

      1. adam

        Ado,

        zgadza się, podziwiam. 🙂 To tak jak moi niektórzy podziwiają, że sam wszystko naprawiam w samochodzie. A dla mnie to tylko pokręcić kilkoma śrubkami, wyjąć to, włożyć tamto. A do warsztatu nie pojadę, chociaż łatwiej.

        Z kolei dla mnie „zmieszanie kilku szklanek kilku substancji” jest już zbyt skomplikowanym tematem i wolę zamawiać gotowce. 😉 Oczywiście pod warunkiem, że są atestowane.

        W ogóle to jest trudny temat z własnymi środkami czystości. Ostatnio czytałem o boraksie – podobno może powodować bezpłodność u dorosłych i uszkodzenia płodu. Może jest to mało prawdopodobne, ale nie chcę narażać rodziny. Jeśli już ma to ktoś mieszać, to niech ma odpowiedni sprzęt do tego.

        1. EWIS

          Polecam poczytać o szkodliwości substancji której używa się codziennie NaCl. Już pół szklanki przyjęte w ciągu doby może zabić zdrowego człowieka, jest drażniąca na śluzówki , zaburza wydzielanie hormonów, uszkadza układ nerwowy, przyjmowanie niewielkich ilości dłuższy czas zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową, wywołuje nadkwasotę, nadciśnienie, niewydolność krążenia cukrzycę, nowotwory jelit…. Można by jeszcze długo pisać…. NaCl to sól kuchenna…

    2. Dla mnie o wiele wygodniejsze jest zrobienie proszku samemu i nie ma co podziwiać, tylko trzeba spróbować 🙂

      Składniki zamawiam przez internet w większej ilości raz do roku. Kiedy skończy mi się moja mieszanka, sporządzam nową. Bez wychodzenia z domu, zamawiania, czekania na przesyłkę. 5 minut i gotowe.

    3. tad

      Oszczędzasz na prądzie, ale to cię może sporo wynieść w kosztach leczenia. Bakterie chorobotwórcze – np. E. coli, gronkowiec złocisty – giną w temperaturze sporo wyższej niż 40 stopni. Bezpieczna temperatura prania to 60 stopni.

      1. Zgadzam się, w 60 stopniach najbezpieczniej prać. Tylko delikatniejsze, kolorowe czy wełniane ubrania piorę w niższej temperaturze (zwykle 40 stopni).

        Adam pisze, że pierze nawet w 20 stopniach, czyli praktycznie w zimnej wodzie. Nawet jeśli taki zakres temperatur podaje producent proszku, to na pewno w nieco wyższej temperaturze ubrania wypiorą się lepiej a sam proszek dokładniej się rozpuści.

  6. Ania

    Na jakiej stronie zamawiasz składki na proszek?

    1. Zamawiam zwykle na allegro. Szukam takiego sprzedawcy, który ma wszystkie potrzebne mi produkty (oprócz tych na proszek zamawiam jeszcze trochę innych), żeby nie płacić dwa razy za wysyłkę.

    2. EWIS

      Ja mam wykupioną ofertę SMART czyli przy zamówieniu za 40 zł odbieram w paczkomacie za darmo. Przykładowe ceny kilogramowych wiaderek (większe wychodzą taniej): soda kalcynowana 5,99, soda zwykła 5,99, boraks 6,99, nadwęglan sodu 9,99, soda kaustyczna 8,99, wodorotlenek potasu 13,99. Ostatnio zamawiałam Nie trudno się doliczyć że 3 kg proszku z przepisu kosztuje kosztuje 23zł. Zawartość 3 wiaderek wsypuję do wiaderka na proszek, kilka fikołków i gotowe. Jako zapach stosuję olejek np. pomarańczowy i begamotki lub różany po 3 krople do dozownika na płyn plus 1 łyżka octu

      1. Tak, teraz też mamy tą opcje wykupioną. Przydaje się jak się robi sporo zakupów na allegro 🙂

  7. Natalia

    ach żeby mieć czas na to wszystko, teraz już kupuję do tego aromaterapeutyczny od… a nie powiem bo mi wykupicie Pozdrwiam ekołapka

    1. Aromaterapeutyczne właściwości może mieć także domowy proszek – wystarczy dodać ulubionego lub wskazanego przy jakiejś dolegliwości olejku eterycznego. Musi być naturalny, dobrej jakości.

  8. jkp

    witam, a czy nadwęglan nie odbarwia kolorowych tkanin? Zastanawiam się, czy w takim proszku można prać koory i czarne rzeczy? Pozdrawiam

    1. Ja używam go do białych, kolorowych i czarnych rzeczy. Nie zauważyłam blaknięcia ani żadnych odbarwień.

    2. Jancio

      Odbarwia tylko kiepskie kolory. Jak producent użył dobrego barwnika to nic nie odbarwia Używam jako odplamiacza. Mocze koszule i sypie na nią nadweglan po dwóch godzinach w pralkę i jest po plamie. Mam jeszcze uwagę co do boraxu. Warto pamiętać że rozpuszcza się 4,7% znaczy 4,7g na litr wody. Mowa o wodzie pokojowej ok 20 stopni w 100 stopniach rozpuszcza sie 60% ale po spadku temp bokax krystalizuje. Dlatego jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego. Co do mydła potasowego to polecam go rozpuszczać w dużej ilości wody bo w połączeniu z sodą i boraksem żeluje i trudniej się rozpuszcza co może powodować problemy przy płukaniu

  9. Ania

    Boraks samo zło 😂 a jest składnikiem popularnej maści polecanej na pieluszkowe zapalenie skóry i np leku na afty. Stosowane bezpośrednio na śluzówkę. Wszystko z głową. Nikt go przecież nie je łyżkami. Też stosowałam taki proszek. Jednak z plamami od owoców nie daje rady. A nie zawsze chce mi się namaczać;)

  10. asdfg

    Z tym wlewaniem octu do pralki to bym się dobrze zastanowił. Ocet ponoć utwardza uszczelki, także nie jest wskazane wlewanie octu do pralki.

    Bawi mnie natomiast, strach niektórych przed używaniem takich wynalazków, ale to, że praktycznie codziennie używają nawet gorszych specyfików, ale z logo producenta, wtedy im to nie przeszkadza :-).

    1. Niewiedza to błogosławieństwo. Dopóki ludzie nie wiedzą co sypią do pralki (lub gardła) to wszystko jest w porządku. Skoro reklamują dany produkt w telewizji to nie może być w nim nic złego, racja? 😀

  11. od czasu do czau robię własny proszek do prania, co kiedyś nawet nie przeszłoby mi przez myśl i o naprawdę działa !

  12. Daria

    Od jakiegoś roku robie pranie naturalne, soda, kwasek cytrynowy, płatki mydlane.

    Piję boraks i jestem zaskoczona z efektów, prania jeszcze nie robiłam, ale oczywiście zdobię.

    Boraks jest tak wszechstronny, że musieli „ludzie sukcesu” zepsuć mu opinię, by móc sprzedawać swoje produkty. Nie rozumiem ludzi, którzy biora wszystko co reklamowane, a boraks to beee, trucizna…

  13. Marzena Nowik

    Dzień Dobry, bardzo pozytywny artykuł olejek z drzewa herbacianego to jeden z moich ulubionych. Dzięki niemu wyleczyłam stan zapalny wywołany przez gronkowca.

  14. Justyna

    Czy jeśli piorę w pralcę w której prane jest też przez inne osoby które będą prać standarowymi proszkami to czy to ma sens? Pisałaś o wyczyszczeniu pralki octem ale to już na pewno nie ma sensu 🙂 Myślisz że wpłynie to jakoś na pranie tych innych osób?

    1. Jak się używa standardowych proszków, to tym bardziej od czasu do czasu warto wyczyścić pralkę. Resztki proszku, płynów do prania osadzają się na bębnie, grzałce, w odpływie i innych częściach pralki i może ona przez to gorzej działać, źle dopierać itp. Dochodzą do tego jeszcze osady z wody (kamień). Czyszcząc ją zapewniasz jej „dłuższe życie”, niezależnie od tego jaki proszek stosujesz.

      Ja bym pralkę wyczyściła, dokładnie umyła szufladkę na proszek, uszczelki i prała w domowym proszku. Jak inne osoby będą prały w zwykłych detergentach, to pewnie częściej trzeba będzie pralkę czyścić (co jakieś 2-3 miesiące?) – zależy jeszcze od tego jaki to proszek, jaką macie twardość wody, jak często pierzecie.

  15. Bob

    Ja do zmywarki sam robię proszek. Mniej więcej wygląda to tak 3kg sody 3kg boraksu 1kg kwasku cytrynowego. Niby rękawice maska itp jednak po otwarciu zmywarki kompletnie niczego nie czuć żadnego smrodu chemicznego czy jak to zazwyczaj bywa nieprzyjemny zapach ze zmywarki. Nabłyszczacz – ocet.

    1. Dzięki za przepis. A sprawdza się dobrze? Wszystko umyte i bez osadu?

      Bo ja też różne kombinacje stosuję i niestety tak średnio jestem zadowolona jak do tej pory… Albo zostawał mi biały osad, nalot na szklankach albo nie wszystko domyte…

      1. Magdalena

        Na nalot na szkle polecam sól gorzką (Epson) – ja sypię małą łyżeczkę i szkło zazwyczaj lśni.

        1. O dzięki za podpowiedź! A gdzie sypiesz tą sól? Czy może mieszasz razem z proszkiem? Bo tak kiedyś robiłam, ale może miałam jakieś złe proporcje.

    2. krystyna

      Witaj ,mam problem z proszkiem do zmywarki .Podaj mi szczegolowy przepis i proporcje ile czego? Po umyciu naczynia sa niedomyte ,zwlaszcza kubki po herbacie,ktore maja silny „herbaciany nalot”,pokrywki na garnki szklane zawieraja osad a szklanki sa bez polysku.

  16. Mara

    Witam, na ile prań wystarcza proszku wg przepisu? Dzięki

    1. Ilość proszku podana w przepisie starcza na ok. 12 prań.

  17. Irma

    Przemysł medyczno-farmaceutyczny wie co robi. Parlament europejski rządzony w zasadzie przez lobbystów, m.in. gałęzi medycznej – uchwala akty prawne sprzyjające big-farmie. Już na listę trucizn wpisali m.in. boraks,chloryn sodu, jod, za chwilę pewnie to samo spotka wodę utlenioną, bo są to skuteczne, czasami niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu „dodatki”. Mają te wielka wadę, że są tanie. I skuteczne właśnie. A jaki sens ma wyleczenie ? Więcej korzyści przynosi leczenie, leczenie, leczenie, a każdy lek działa ubocznie, więc pojawiają się kolejne choroby – i znów: leczenie, leki, leki – perpetum mobile dla przemysłu medycznego. To program zakrojony na lata. Jeśli zwłaszcza młodzi nie zaczną się budzić – wykruszą się z czasem ci, co „wiedzą” i myślą, zostaną ci, którzy bezgranicznie ufają reklamom.

    1. Anita

      Irma, mądrze piszesz ale skąd mam wiedzieć czy ten boraks szkodzi czy nie? Nie jestem chemikiem, muszę komuś zaufać…

    2. ana

      super napisane , w samo sedno !

  18. Renata

    Wczoraj zrobiłam proszek.Piorę przeważnie z praniem wstępnym.Niestety w drugiej przegrodzie proszek się nie rozpuścił .Zrobiła się twarda skorupa.Czy to normalne?

    1. Ja bardzo rzadko piorę z praniem wstępnym. Podejrzewam, że jak pralka pobierała proszek z pierwszej komory to zamoczyła też proszek w drugiej komorze i stąd ta skorupa. Czasem mi się taka robi jak nasypię proszek do mokrej przegródki, jak jest sucha to proszek się cały spłukuje i w pralce dokładnie rozpuszcza.

      Jeśli zawsze robisz pranie razem ze wstępnym to może spróbuj rozpuszczać proszek w niewielkiej ilości wody i wlewaj go tak jak płyn do prania? w mojej pralce jest w przegródce na proszek taka klapka z tyłu, którą się opuszcza i płyn nie spływa od razu tylko w odpowiednim czasie. Możesz również zajrzeć do przegródki po skończonym praniu wstępnym i jak proszek będzie nierozpuszczony to spłucz go ciepłą wodą.

  19. Asia

    Czy w ciąży ten proszek jest bezpieczny?

    1. Na pewno będąc w ciąży warto zachować większą ostrożność przy kontakcie z chemicznymi produktami, domowymi czy też tymi ze sklepu (może nawet tym bardziej…). W przypadku tego proszku warto uważać przy mieszaniu samych składników, robić to w rękawicach i za bardzo nie wdychać pyłów (można sobie założyć maseczkę). Można też przekazać to zadanie komuś innemu 😉

      A co do stosowania – domowy proszek do prania wypłukuje się w pralce. Nie zjadasz go, nie pijesz, nie przenika przez skórę, bo po prostu zostaje rozpuszczony w wodzie i razem z nią wędruje do oczyszczalni. Pisałam chyba w pierwszym komentarzu, ktoś pytał o boraks i stosowanie go w proszku dla dziecka: ” Wracając do proszku – tutaj stanowi on 1/3 składu a więc jeśli przyjmiemy, że na jedno pranie zużywamy 50 g to boraksu będzie w nim ok. 16,5 g (mniej więcej 1 i 1/3 płaskiej łyżki). W pralce jest on rozpuszczany w dobrych kilkudziesięciu litrach wody (w zależności od modelu i wybranego programu jest to przedział 30-80 litrów) a więc jego stężenie jest naprawdę małe.”

      Ja nie widzę powodu, dla którego miałby być niebezpieczny (używany do prania). Sama również go stosowałam będąc w ciąży. Ale jeśli to boraks w składzie Cię niepokoi, to możesz go pominąć i dodać 2 porcje sody kalcynowanej i 1 porcje nadwęglanu plus 1-2 łyżki dobrego mydła potasowego do każdego prania.

      Polecam też bardzo ograniczyć komercyjne środki do sprzątania – zaprzyjaźnić się zamiast tego z sodą i octem. Jeśli nie lubisz zapachu octu świetnie sprawdzi się ten płyn, można go używać nie tylko do mycia szyb: https://domowejroboty.pl/przepisy/plyn-do-mycia-szyb/ Przyda się to również później, jak już maluszek będzie na świecie 🙂

  20. Kirke

    Aniu, ja wiem, że może pytanie wydać się głupie, ale wolę się upewnic bo nie jestem chemikiem 😛 piszesz o dawkach 1 szklanka a czy mogę od razu zmieszać większą ilość, jak przyszły mi właśnie kilogramowe woreczki tych specyfików?

    1. Tak, możesz tak zrobić. Chodzi tylko o zachowanie proporcji 1 część sody + 1 część boraksu + 1 część nadwęglanu. No i przydałby się odpowiednio większy pojemnik 😉

  21. Kasia

    proszę powiedzieć jak po dłuższym czasie używania domowego proszku wygląda pralka, mam na myśli bęben. Od dwóch tygodni używam takiego proszku i mój bęben jest jakiś taki matowy, zaśnieżały, co dotychczas nie miało miejsca.

    1. U mnie nic takiego się nie działo nigdy, zarówno w nowej jak i wcześniej w starej pralce. W tej starej to nawet bęben był czystszy niż wcześniej, gdy były w niej używane zwykłe proszki.

      A to nie osad z kamienia? Czym do tej pory czyściłaś pralkę? Masz twardą wodę? Może musisz częściej ją czyścić np. octem tak jak pisałam w przepisie. Komercyjne środki do prania mają więcej zmiękczaczy i może dlatego osad się tak szybko nie pojawiał. Ja dodaję ocet również do płukania, więc z każdym praniem coś tam sobie podziała też na osady.

      Może to być również osad z mydła, o ile go dodajesz razem z proszkiem. Nie wszystkie mydła, nawet te tzw. szare, nadają się dobrze do prania. Najlepsze są mydła potasowe o zerowym przetłuszczeniu.

      1. Kasia

        dziękuje za odpowiedź
        pralka ma miesiąc 🙂 ale poprzednia miała 8 lat i pomimo, że używałam komercyjnych proszków osadu nie było. Masz rację, to wina płatków mydlanych. Bo w tym przepisie z którego korzystałam zamiast nadweglanu sodu są płatki.
        Jak oczyścić teraz pralkę? nastawić program bez ubrań i wlać octu?

        1. Tak, nastaw czyszczenie pralki. Popatrz w instrukcji, może Twoja pralka ma do tego odpowiedni program. W mojej ustawia się na bawełnę, 90 stopni, pusty bęben i ona sobie wtedy skraca czas i się czyści.

          Octu też wlej – ja do czyszczenia daję ok. 0,5l do przegródki na proszek. Razem z gorącą wodą powinien sobie poradzić z tym osadem.

          A po wyczyszczeniu pralki zmień mydło w proszku do prania – tak jak pisałam, najlepsze jest potasowe. One są bardziej miękkie, zwykle są w postaci płynnej (ja mam takie i sobie po prostu dolewam trochę do przegródki razem z proszkiem) lub pasty, nie występują w kostce czy płatkach.

          1. Kasia

            Czy masz jakąś wersję domowego proszku do prania ciemnych ubrań?

          2. Nie mam osobnej wersji proszku – piorę w tym różne kolory. Nie zauważyłam, by źle na jakieś działał. Ale z drugiej strony nie mam szczególnie dużo ciemnych ubrań…

            Możesz zmodyfikować nieco przepis dodając:
            * 2 porcje sody kalcynowanej
            * 1 porcję boraksu

            Taka wersja bez nadwęglanu sodu będzie nieco łagodniejsza dla kolorów. Pamiętaj też o dobrym mydle – najlepiej potasowym. Ja mam w płynie i dodaję go 1 łyżkę razem z proszkiem. Zwykłe szare mydło starte na wiórki może zostawiać osad na pralce i ubraniach, szczególnie na ciemnych będzie to widoczne.

  22. Julita

    Witam, czy można go używać do prania pieluch wielorazowych?

    1. Nie, niestety 🙁

      Pieluchy znacznie lepiej i bezpieczniej prać w proszku sklepowym.

      Domowy proszek jest za słaby dla tak „konkretnych” zabrudzeń. W pieluszkach mogą się robić złogi, które uszkadzają materiał (szczególnie wrażliwy jest bambus). No i nie są one wtedy dobrze wyprane, mogą brzydko pachnieć czy mieć plamy.

      Używałam domowego proszku w połączeniu z odkażaczem (NappyFresh) jak pieluchowałam starszą córkę. Nic mi się z nimi na szczęście nie działo, ale później na grupach pieluchowych na Facebooku (polecam, kopalnia wiedzy!) wyczytałam, że były robione testy i okazało się, że zwykłe proszki o wiele lepiej dopierają. Teraz mam małego synka i jego pieluszki piorę już w „normalnym” proszku.

      Resztę ubrań nadal piorę w domowym i uważam, że się super sprawdza. Tylko w kwestii pieluch zrobiłam wyjątek 😉

      Podsumowując:

      * do prania pieluch najlepiej używać proszku do białego, można kupić proszek z lepszym składem, ekologiczny lub taki dziecięcy
      * ilość proszku dostosowana do twardości wody
      * przed praniem płukanie z wirowaniem
      * min. temp. prania 40°C (wtedy dobrze dodać odkażacz np. NappyFresh, MioFresh, Baby Anthyllis) lub 60°C (wtedy można już bez odkażacza)
      * pranie na długim cyklu do bawełny (min. 2-3 godziny)
      * na koniec dodatkowe płukanie

      Powodzenia w wielopieluchowaniu! Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało 🙂

  23. Jancio

    Coś nie teges ten przepis po po łączeniu sody z boraxem z mydłem kastylijskim (potasowym) wytworzył się jeden wielki glut ciężko ma go rozpuścić woda w pralce szczególnie jak sie dostanie w szmaty. Za to rozpuszczony wprzódy jest idealny

    1. Jak dokładnie dozujesz proszek i mydło? Ja wsypuję proszek do przegródki, dodaję 1-2 łyżki mydła (mam w płynie kastylijskie, potasowe) i pralka normalnie to pobiera i się dobrze rozpuszcza.

      Pewnie sporo zależy od mydła, może Twoje jest gęstsze? Ma postać pasty? Jeśli tak to rzeczywiście lepiej wtedy sobie wszystko rozpuścić i takie wlać do pralki.

  24. IZA

    ZROBILAM PROSZEK..DODALAM OLEJEK…I NASTEPNEGO DNIA PO OTWARCIU PUDELKA OKAZALO SIE ZE SIE”ZBRYLIŁ”, PYTANIE CZY OD OLEJKU…?CZY MOZE OD TEGO ZE JEST W PLASTIKOWYM PUDELKU…? HM?

    1. Myślę, że to od olejku. Ja nigdy nie dodaję go do proszku tylko razem z octem do przegródki na płyn do płukania (kilka kropli).

  25. Karolina

    Zrobiłam wszystko zgodnie z wytycznymi i niestety proszek zniszczył wyprane w nim ubrania – odbarwił wszystkie bokserki/figi i skarpetki jakie w nim wyprałam i dodatkowo zostawił plamy na spodniach męża…. Nie polecam!

    1. ojej 🙁 przykro mi bardzo… Napisz może dokładnie jak robiłaś proszek, skąd miałaś składniki? Może pomyliłaś się i dałaś np. 2 szklanki nadwęglanu zamiast 1? A może ubrania były czymś wcześniej polane? Chlapnął komuś domestos czy coś takiego?

      Zastanawiam się po prostu czemu u Ciebie tak się stało? Tyle lat piorę w tym proszku, różne rzeczy – białe, czarne i kolorowe – i nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło… Wiele osób w komentarzach wyżej też było zadowolonych…

      W każdym razie przykra sprawa i szkoda zniszczonej odzieży 🙁

  26. eMGie

    Zrobilam proszek wg przepisu i jestem bardzo zadowolona (a przyznam, że powyższy komentarz troche mnie zaniepokoił). Moje figi nadal mają kolorowe kropki i wzorki, a bawelniana bluzka w paski nadal jest w paski :)) Dzieki za inspirację :))

    1. Cieszę się 🙂 Tak jak pisałam, piorę w nim już od kilku lat różnokolorowe ubrania i nic się dziwnego z nimi nie dzieje.

      Sprawa z komentarza wyżej to dla mnie duże zaskoczenie i zagadka. Podejrzewam, że coś dodatkowego musiało wpłynąć na te odbarwienia (np. domestos, płyn do baniek…), ale co dokładnie to się już pewnie nie dowiemy.

  27. Canven

    Używam tego proszku od kilku tygodni i o ile z prania jestem zadowolona (jest czyste i pachnie olejkami na ktote mam akurat ochote) to niestety moja pralka wyglada kiepsko szklo na okienku jest całe w bialych zaciekach sam bęben ma również dużo białego osadu może coś robię nie tak?

    1. Takie osady nie powinny się tworzyć, więc u Ciebie na pewno coś jest nie do końca tak jak trzeba…

      Może proszek całkiem się nie rozpuszcza? W jakiej temperaturze pierzesz? Spróbuj może rozpuścić porcję proszku w wodzie (ciepłej najlepiej) i dopiero wlać do przegródki albo do bębna od razu.

      Może masz też bardzo twardą wodę? Tutaj ocet zamiast płynu do płukania na pewno trochę pomoże.

      No i ostatnie co mi się nasuwa – czy dodajesz razem z proszkiem jakieś mydło? Nie każde się nadaje do prania, niektóre się słabo rozpuszczają i zostawiają osady. Najlepsze jest kastylijskie, potasowe (ja mam w płynie).

      Popróbuj i daj znać czy coś pomogło 🙂

      1. Canven

        Dzięki za odpowiedź, wodę mamy bardzo twardą niestety, spróbuje więc dodawać więcej octu. No i faktycznie jedna z substancji bryluje się pod wpływem wody bo do podajnika leci zimna, jednak boje sie wsypać proszek wprost na ubrania czy nie zostawi to plam? Ewentualnie będę rozpuszczać. Co do temperatury to najczęściej używam 40C do ubrań, a ręczniki i pościel 60/90C
        Potestuje i dam znać 🙂

  28. krystyna

    Witam i prosze o rade jak wykonac dobry proszek do zmywarki .Zrobilam korzystajac z jakiegos eco przepisu i niestety naczynia sa niedomyte,szklanki bez polysku ,a sama zmywarka szara.Nie wiem ile takiego proszku,/lub jak byla sugestia umiescic zrobiony proszek w pojemnikach plastikowych na lod aby stwardnial/.Jesli zrobie go i wloze do szklanego pojemnika ,to ile wsypywac do zmywarki ?Czy nalezy zmywarke podobnie jak pralke oczyscic wczesniej z pozostalosci po detergentach np octem lub kwaskiem cytrynowym? Jesli tak ,to ile wlac lub wsypac?Jestem zdeterminowana aby uzywac srodki eco,ale niektore przepisy sa nieciekawe w koncowym „efekcie”.mam wnuczke z atopowym zapaleniem skory/10 latek/ i chcialabym uzywac dobrych srodkow zarowno do mycia ,jak i prania.Czy kupione przeze mnie preparaty w opakowaniach foliowych lub papierowych traca na swojej wartosci jesli nie zuzylam ich w calosci i sa nadal w tych opakowaniach?Gdzie najlepiej zaopatrywac sie we wszystkie niezbedne preparaty?jesli mozesz podaj mi sprzedawce na Allegro,chetnie skorzystam .Dziekuje .Dlaczego nie zostanie opublikowany?

    1. Niestety, nie mam dla Ciebie dobrej wiadomości – próbowałam różnych kombinacji i jak do tej pory nie udało mi się zrobić proszku do zmywarki, który by naprawdę działał 🙁

      Podobnie jak u Ciebie zostawał mi osad na szklankach a pozostałe naczynia nie były super domyte… Lepiej było jak dodawałam ocet jako nabłyszczacz i mniej naczyń, no ale przy 5-osobowej rodzinie sporo się ich brudziło i bez sensu było kilka razy puszczać…

      Przy mniej brudnych naczyniach dawały sobie nieźle radę orzechy piorące. Jak masz gdzieś w domu to możesz spróbować – ja wsypywałam je do bawełnianego woreczka (ok. 10 szt.) i kładłam go na górnej półce zmywarki. Dolewałam ocet do pojemnika na nabłyszczacz i czasem jeszcze sody wsypywałam tam gdzie proszek. Ale przy garnkach czy bardziej brudnych naczyniach niestety nie dawały już rady…

      Będę jeszcze szukać, testować nowe przepisy i jak coś mi się sprawdzi to na pewno dodam taki wpis. Póki co możesz poszukać tabletek z nieco lepszym składem np. z Ludwika w wersji eko, z Froscha, Cleo itp. Są dostępne stacjonarnie w marketach i mają w miarę normalne ceny.

      Co do czyszczenia zmywarki – ja czyszczę ją octem wtedy kiedy jest potrzeba, można co miesiąc albo co 2-3 miesiące. Wlewam go do przegródki na proszek, na nabłyszczacz (tyle ile się zmieści) polewam śmigła. Na dolnej półce zmywarki stawiam nieduży pojemnik i do niego też wlewam octu. Puszczam program z najwyższą temperaturą.

      Na Allegro zamawiam od różnych sprzedawców – sortuję ich po najniższej cenie i patrzę, który ma wszystkie produkty, które chcę zamówić. Zwykle przesypuję je z otwartych torebek do słoików czy innych zakręcanych pojemników, bo tak mi wygodniej korzystać. Ale jak torebkę zamkniesz klipsem czy spinaczem, aby nie dostała się wilgoć, to możesz je w ten sposób przechowywać – nie stracą swoich właściwości.

      1. krystyna

        Dziekuje za rady i czekam na „cudowny” przepis proszku eco do zmywarki. Moze ktos juz opracowal? Bede wdzieczna.

  29. Em

    Mój przepis na płyn do płukania:

    • 200ml wody
    • 10 kropli olejku z drzewa herbacianego (działa antyseptycznie)
    • 2 łyżeczki kwasku cytrynowego

    Na jedno pranie wlewam około 100ml do pralki
    działa super, polecam

    1. Dzięki! Przetestuję – zwykle dodaję ocet, ale ta wersja też mi się podoba 🙂

  30. Marta J

    Właśnie przeczytałam duży artykuł o stosowaniu octu w domu – dotychczas tak zachwalanego w sprzątaniu ekologicznym – a tu okazuje się że jednak używany do czyszczenia zmywarki , do przetykania zlewu i w ogóle tam gdzie się go używa w dużej ilości i nie rozcieńczonego a on zaraz potem w niezmienionej formie wraca do kanału a potem do rzeki i morza , to niestety jest ogromnym zagrożeniem dla wszystkich wodnych organizmów! Wiec gdzie się da zastępować go kwaskiem cytrynowym ! Wielkie pozdrowienia dla wszystkich myślących o ekologii – tak trzymać – mimo że często nie jest łatwo , ale może nasze dzieci, nasze wnuki i wszystko co żyje doceni nasze wysiłki !

    1. Mogłabyś podrzucić odnośnik do tego artykułu? Jakoś mi się to nie zgadza, dlatego chętnie poczytam co autor miał na myśli 🙂

      Przy czyszczeniu pralki czy zmywarki urządzenie pobiera wodę więc ocet jest rozcieńczony i to sporo. Potem nie trafia też prosto do rzeki tylko do ścieków gdzie znowu miesza się z wodą i następnie do oczyszczalni. Nie widzę tu więc miejsca, w którym tak jak piszesz „w niezmienionej formie wraca do kanału a potem do rzeki i morza”.

      Ale zgadzam się, że kwasek jest równie dobry (jeśli nie lepszy) w działaniu jak ocet i można go spokojnie nim zastąpić.

  31. India

    Cześć,
    Od roku używam domowego proszku do prania. Ogólnie jestem zadowolona, jednak zauważyłam pewien problem: otóż stosuję antyperspiranty „w kulce” – zazwyczaj NIVEA. Zdarza się, że po zaaplikowaniu antyperspirantu pewna jego część wsiąka w ubranie. I tu pojawia się problem: w praniu ten antyperspirant na ubraniach wybarwia się na beżowo / brązowo. Czy spotkaliście się z takim problemem? Czy macie na to sposób? Pozdrawiam 🙂

    1. Ja na wszelkie plamy stosuję mydełko galasowe. Jeśli z Twoimi plamami mydełko sobie nie poradzi, to spróbuj namoczyć ubranie w nadwęglanie sodu. Dodawany jest on również w komercyjnych odplamiaczach (tzw. aktywny tlen).

      Odplamianie ubrań przy użyciu nadwęglanu sodu:

      * zmoczoną plamę posyp nadwęglanem sodu
      * potrzyj materiał i pozostaw na ok. 0,5 godz.
      * rozpuść w misce z wodą 2-3 łyżki nadwęglanu i włóż do niej ubranie
      * pozostaw je tak do namoczenia na jakiś czas (na kilka godzin lub na całą noc – zależy kiedy chcesz robić pranie)
      * po tym czasie odciśnij je i upierz tak jak zwykle

      Ja w podobny sposób odratowałam zażółconą, starą koszulkę – musiałam namaczać 2 razy, bo za pierwszym jeszcze była trochę żółta, ale teraz jest śnieżnobiała 😉

  32. agata

    Zastanawiam się od jakiego wieku dziecka mogę prać jego ubranka? Od samego początku się boję, chociaż może nie słusznie?

    1. Były już podobne komentarze np. od Emilki (pierwszy zaraz pod wpisem), ale przejrzyj też inne.

      Ja swoim dzieciom od początku prałam rzeczy w tym proszku. Moim zdaniem dobrze się on wypłukuje i nie zostaje nic na ubraniach. Nie ma sztucznych kompozycji zapachowych, które zwykle odpowiadają za najwięcej podrażnień skóry. Warto dodać mydło dobrej jakości z prostym składem (do prania najlepsze jest kastylijskie, potasowe w płynnej postaci). Pominęłabym też dodatek olejków eterycznych – dla niemowląt nie wszystkie są bezpieczne.

      Sklepowe proszki dedykowane dla bobasów mają jak dla mnie strasznie intensywne zapachy.. Po co maluszek ma to wdychać? Jeśli jednak wolisz kupić gotowy proszek, poszukaj najlepiej takiego ze znaczkiem „eco label”, dla wrażliwej skóry, z jak najprostszym składem – takiego używałam do prania pieluszek wielorazowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.