Jak zrobić domowy proszek do prania?

Muszę Ci coś wyznać – od 2013 r. nie kupuję proszku i płynu do prania.

Plamy z owoców, tłustych palców, trawy, krwi, farb, mazaków itp. to codzienność przy dwójce dzieci. Sama pewnie dobrze o tym wiesz. Jak zatem dbam o czystość ubrań? Czy możliwe jest ich dopranie bez proszku z dodatkiem niebieskich mikro-granulek, tajemniczej zielonej mocy czy innego turbo-żelu?

Przedstawię Ci kilka moich trików i spróbuję przekonać do przetestowania przepisu na domowy proszek do prania.

czas przygotowania: 5 min / ilość: 600 g / poziom trudności: łatwe

Składniki

lista składników:

przybory:

  • szklanka
  • pojemnik na gotowy proszek do prania np. słoik o poj. 1 l
  • rękawice ochronne

uwagi:

  • proszek przygotowuj zawsze w rękawicach ochronnych – niektóre składniki mogą działać drażniąco na skórę
  • gotowy proszek i użyte do jego zrobienia środki chemiczne przechowuj w suchym, bezpiecznym, niedostępnym dla dzieci miejscu

soda kalcynowana

  • związek chemiczny stosowany m.in. przy produkcji mydła i środków piorących
  • ma działanie zmiękczające wodę
  • kupisz ją w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 5-7 zł

nadwęglan sodu

  • środek stosowany przy produkcji proszków do prania i wybielaczy
  • pomaga w usuwaniu plam, działa rozjaśniająco
  • kupisz go w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 7-10 zł

boraks

  • środek o szerokim zastosowaniu w gospodarstwie domowym (np. do odstraszania owadów, przetykania rur, dezynfekcji, czyszczenia)
  • w przypadku prania – zmiękcza wodę, pomaga w usuwaniu plam i nieprzyjemnych zapachów
  • kupisz go w sklepie chemicznym, przez internet lub na allegro
  • 1 kg to koszt 5-8 zł

Przepis

  1. 1. nałóż rękawice ochronne
  2. 2. odmierz po 1 szkl. każdego ze składników (soda kalcynowana, nadwęglan sodu i boraks)
  3. 3. przesyp je do przygotowanego pojemnika (np. czystego, litrowego słoika)
  4. 4. wymieszaj dokładnie potrząsając pojemnikiem
  5. 5. stosuj ok. 50 g proszku (4 płaskie łyżki) / 1 pranie
  6. 6. aby poprawić moc piorącą warto dodać do przegródki razem z proszkiem 1-2 łyżki mydła kastylijskiego – najlepiej w tym celu sprawdza się mydło potasowe, płynne

domowy-proszek-do-prania

Jak używać domowego proszku do prania?

Proszek gotowy! Proste, prawda? Zanim jednak zaczniesz używać swojego nowego środka do prania warto zastosować się do poniższych wskazówek:

  • zanim zaczniesz używać domowych czy też innych ekologicznych środków do prania dokładnie wyczyść pralkę z pozostałości sklepowych detergentów:
    • do przegródki na proszek wlej 0,5 – 1l octu
    • nastaw „pustą” pralkę na program „gotowanie” (chodzi o jak najwyższą temperaturę, aby usunąć kamień i osad pozostały z komercyjnych proszków)
  • proszek nadaje się do prania ubrań białych i kolorowych, bawełnianych i syntetycznych
  • rzeczy wykonane z wełny i jedwabiu lepiej uprać w delikatniejszych, przeznaczonych do tego środkach
  • jeśli masz twardą wodę – możesz do każdego prania dosypać 2 łyżki sody (oczyszczonej lub kalcynowanej)

Jak usunąć plamy i trudne zabrudzenia?

  • namaczanie – poplamione ubrania umieść w misce z wodą z dodatkiem 1-2 łyżek nadwęglanu sodu lub boraksu i pozostaw na 1-2 godziny lub dłużej np.na noc; następnie upierz tak jak zwykle
  • potrzyj plamy mydłem odplamiającym – ja stosuję w tym celu mydło Dr. Beckmann z Rossmanna
  • dosyp boraksu – jeśli całe pranie jest brudniejsze niż zwykle (np. po wycieczce rowerowej, na której złapał Was deszcz) razem z proszkiem dosyp jeszcze 2 łyżki boraksu
  • rozwieś na słońcu – najlepiej w taki sposób, aby promienie świetlne padały na plamę – po takim suszeniu plamy znikają w niemal czarodziejski sposób

Czego użyć zamiast płynu do płukania?

  • ocet – do przegródki przeznaczonej na płyn do płukania wlej ok. 2 łyżek octu;
  • olejki eteryczne – jeśli chcesz mieć pachnące pranie dodaj do przegródki na płyn do płukania kilka kropli ulubionego olejku eterycznego (może być razem z octem lub sam olejek)

Jak pachną ubrania uprane w domowym proszku?

To pytanie podchwytliwe, bowiem takie pranie nie ma właściwie żadnego zapachu. Pachnie czystością i świeżością, szczególnie gdy wysuszysz je rozwieszone na dworze.

Zapach octu użytego do płukania ulatnia się bardzo szybko, jeszcze zanim pranie do końca wyschnie. Olejek eteryczny może Ci towarzyszyć nieco dłużej (zależy to od jego rodzaju, jakości i ilości kropli dodanych do prania), ale przeważnie jest bardzo delikatnie wyczuwalny.

Dla mnie to ogromna zaleta domowego proszku – kompozycje zapachowe sklepowych detergentów są dla mnie za silne, działają drażniąco i często były przyczyna swędzącej wysypki na ciele.

Sztucznym podróbom „kwiatowej łąki” i „leśnego poranka” mówię więc stanowcze nie!

Ile kosztuje domowy proszek do prania?

Postępując według podanych w przepisie proporcji otrzymasz:

  • ok. 600 g domowego proszku do prania
  • jego koszt to ok. 4 zł
  • z powyższego wynika, że za 50 g proszku potrzebnego na 1 pranie zapłacisz ok. 30 gr

Czy domowy proszek zawsze dopiera?

Nie. Nie zawsze. Podobnie zresztą jak sklepowy. Zdarzają się plamy, które szczególnie trudno wywabić i najlepsze sposoby nie pomagają.

Dla mnie nie ma to aż tak wielkiego znaczenia – plama to w końcu tylko plama. Nie koniec świata. Ubranie można przeznaczyć do chodzenia po domu lub ostatecznie oddać do pralni – może oni sobie poradzą?

Ważniejsze są dla mnie kwestie zdrowotne, oszczędność pieniędzy i ograniczony wpływ na środowisko. Jedną z dużych zalet jest brak zapachu. W sklepowych środkach piorących jest on tak intensywny, że kiedy wyjdę na podwórko dokładnie wiem kiedy sąsiadka robi pranie, chociaż dzieli nas płot i kilka metrów trawnika.

To już chyba wszystkie moje porady odnośnie prania w domowym proszku.

Próbowałaś kiedyś domowych sposobów na pranie? Czego w tym celu używałaś?

Wesprzyj autora

Postaw mi kawę

Jeśli doceniasz moje wysiłki i uważasz, że to, co robię, jest przydatne, możesz okazać swoje wsparcie, stawiając mi kawę.

Taki gest będzie dla mnie nie tylko miłym podziękowaniem, ale także silnym sygnałem, że warto kontynuować i rozwijać dalej tworzenie podobnych treści.

Dziękuję!

Ania Skulimowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarze (148)

  1. Magda

    Czy soda kalcynowana ma właściwości wybielające? Czy soda kalcynowana nadaje się do prania kolorów?

    1. Nie, soda nie wybiela. Można jej używać do kolorów.

  2. Lili

    A co jeśli jestem uczulona na szare mydło, które jest tu proponowane by dodać aby pranie się doprało? Poza tym cena prania będzie wyższa jeśli trzeba dokupić dodatkowo mydło, warto to również wziąć pod uwagę przy obliczaniu ceny.

    1. Do prania proponuję mydło kastylijskie, potasowe. One często są właśnie przeznaczone dla alergików. Można dodać innego, którego możesz używać. Dobrze, żeby było potasowe, bo wtedy łatwiej rozpuszcza się w wodzie i nie tworzy osadów.

    2. Natalia

      Właśnie zamówiłam po kilogramie składników, już od jakiegoś czasu staram się powoli pozbywać detergentów z domu, pora na pranie : ) dziękuję za wpis

  3. Alina

    Czy można taki proszek umieścić bezpośrednio do bębna? Jakiej firmy olejek eteryczny polecacie/używacie? Dziękuję za informacje, pozdrawiam, Alina

    1. Można w bębnie bezpośrednio lub trochę rozrobić go w wodzie i taki wlać do bębna.

      Olejki eteryczne używam z różnych firm, ważne żeby był to olejek eteryczny a nie jakiś aromat sztuczny (trzeba patrzeć dokładnie na napisy).

  4. Bob

    Czy ktoś pierze osrane pieluchy tetrowe?

    1. Jeśli ktoś decyduje się na używanie pieluch wielorazowych u swojego dziecka liczy się z tym, że będzie je musiał prać – to chyba oczywista sprawa? Kupę przed praniem w pralce należy oczywiście spłukać z pieluszki. I tak, takich osób nie brakuje, nawet w dzisiejszych czasach, gdy królują jednorazowe rozwiązania.

  5. Małgorzata

    Używam takiego proszku do prania od paru miesięcy i w pralce pojawił mi się biały osad. Czy to szkodzi pralce? Jak go usunąć? Zrobiłam pranie z octem na 90 stopni ale nie pomogło. Boję się, że pralka się zepsuje, bo przycisk do zamykania klapki jest tak pokryty białym osadem, ze nie można go zmyć wodą. Co robić?

    1. Używasz dokładnie takiego proszku jak w powyższym przepisie? Dodajesz do niego jakieś mydło? Jeśli tak to jakie? Ile dodałaś octu do czyszczenia pralki?

    2. Ilona

      Osad może być z mydła, które jest dodawane do prania. Jeśli oczywiście je pani dodaje.

      1. Tak, może tak być. Z tego powodu polecam do prania mydło potasowe, najlepiej w płynie, które łatwo się rozpuszcza i nie tworzy osadów. Zwykłe „szare” mydło raczej do prania się nie sprawdza.

  6. kxoxo

    Witam, przeczytałam wszystkie komentarze (tak mi się wydaje było ich sporo) ale w sumie nie znalazłam odpowiedzi, czy ta mieszanka jest bezpieczna? czy stosuje Pani ją dlatego że jest tańsza? proszki gotowe zawierają na pewno dużo chemii, zaczynam raczkować w temacie ekologii i chce zrobić coś dla siebie i świata nie wydając 30 zl za proszek BIO. Moje pytanie jest jedno czy on jest bezpieczny.

    1. Stosuję ją głównie dlatego, że dobrze mi się sprawdza jeśli chodzi o pranie. Tak jak pisałam, do prania dodaję też 1-2 łyżki mydła potasowego. Cenowo taki proszek również wychodzi taniej niż dostępne w sklepach środki, nie ma zapachu, generuje mniej plastikowych opakowań, jest bardziej przyjazny dla środowiska – to również plusy dla mnie.

      Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem „bezpieczny”? Jeśli będziesz go używać zgodnie z przeznaczeniem (czyli do prania), nie będziesz go zjadać ani wdychać to tak, jest bezpieczny. Jeśli jesteś alergikiem, to na wszelki wypadek zrób najpierw test na kilku ubraniach (chociaż zwykle właśnie alergicy bardzo go sobie chwalą).

      Nie zawiera on niebezpiecznych dla środowiska składników. Myślę, że gorsze rzeczy wypłukują się z samych ubrań (mikroplastik, barwniki itp.) – tu już wchodzi świadome kupowanie i czytanie składu ubrań, ale pomijając te kwestie – woda po praniu trafia przecież do oczyszczalni a nie bezpośrednio do rzek czy stawów. Zdąży się w tym czasie spokojnie oczyścić z tego, co po domowym proszku do prania w niej zostało.

    2. ekolady

      W niektórych krajach boraks uważany jest za związek szkodliwy. Część badaczy twierdzi, iż regularne spożywanie boraksu może przyczynić się do rozwoju niepłodności zarówno żeńskiej, jak i męskiej. Takie są opinie przy suplementacji. Jednak przy używaniu go jako składnika proszku do prania nie wykluczone jest że również mogą wystąpić objawy uboczne, które nie zauważymy gołym okiem. Przed 2000 r. boraks był popularnym produktem czyszczącym, stosowanym jako środek dezynfekujący, wybarwiający, owadobójczy czy chwastobójczy.
      Uważam, że nie powinien się znaleźć w proszku. Nie jest to związek eko.

      1. Nikt nie spożywa proszku do prania, szczególnie regularnie i w dużych ilościach. A odnośnie używania go jako składnika środków czystości – nie widziałam żadnych badań na ten temat. Proszek wsypujesz do pralki, tam się rozpuszcza, potem wypłukuje z wodą. Ubrania po praniu nie są nim przecież nasączone. Nie widzę miejsca, w którym miałby on działać szkodliwie. Przy samym robieniu proszku, dla bezpieczeństwa można użyć rękawic i maseczki. Zresztą przy sprzątaniu każdym innym środkiem czystości również warto ich używać.

        Kwestia stosowania go w tym celu pozostaje do indywidulanego rozważenia, ale nie widzę podstaw, bo go tak demonizować. Nie chcesz- nie używaj. Jest sporo innych przepisów na środki czystości bez boraksu i każdy znajdzie wyjście dla siebie.

      2. Magdalena

        Chyba się komuś Bor (boraks) pomylił z bromem, który faktycznie wpływa najpierw na obniżenie libido ( w tym celu podawano go żołnierzom w czasie wojny) ale również jest silnie toksyczny i dla układu rozrodczego i przy dłuższym spożywaniu może nawet w małych ilościach prowadzić do niepłodności . Niestety jest też nagminnie stosowanym „polepszaczem” do żywności (głównie mąki i białych produktów sypkich, wyrobów piekarniczych) ale o tym się głośno nie mówi , że zamiast zdrowego jodu dodaje się teraz do żywności trujący brom! Życzę smacznego wszystkim spożywającym chrupiące białe bułeczki i chlebuś z marketu!

  7. JoannaK.

    Witam, od dłuższego czasu używam domowego proszku do białego, niestety ubrania zaczęły szarzeć i po wysuszeniu śmierdzą potem, piorę razem pieluchy wielo (płukane wcześniej) i nie ma z nimi problemu, są czyste i nie pachnące (soda kalcynowana /nadwęglan /borax 10wodny) płyn do płukania z kwasku cytrynowego. Piorę tylko w 40st, czy to może być przyczyną nie wypranego smrodku?

    1. Te najbardziej poszarzałe namocz na noc w gorącej wodzie z nadwęglanem sodu – zależy ile rzeczy, ale tak kilka łyżek go sypnij. Potem upierz w 60st. Do prania oprócz proszku dobrze jest też dodać mydło – ja używam potasowego w płynie, bo takie starte na wiórki gorzej się rozpuszczało.

      Pieluch wielo nie powinno się prać w domowych proszkach, niestety 🙁 Pieluszki się nie dopierają, robią się w nich złogi i po pewnym czasie zaczynają śmierdzieć, gorzej chłonąć i się niszczą. Żeby dobrze je wyprać potrzebny jest sklepowy proszek do białego (można kupić eko z dobrym składem np. bioD) i po wcześniejszym wypłukaniu długi cykl prania na 60st lub na 40st z dodatkiem odkażacza (np. NappyFresh).

      Ja prałam jakiś czas w domowym proszku pieluchy starszej córki (tylko na 60st i z odkażaczem NappyFresh) i niby były doprane, ale właśnie po pewnym czasie pojawił się nieciekawy zapach a część wkładów zaczęła się wycierać.. Później doczytałam co i jak i synkowi prałam już tylko w sklepowym i nie było tego problemu.

      Ogólnie odnośnie pieluch bardzo polecam grupy na facebooku – kopalnia wiedzy 🙂

      1. JoannaK

        Z pieluchami nie mam problemu właśnie, a nie stosuje odkażacza tylko płyn z kwasku i naturalne olejki, od 5 Msc je tak piorę i ani razu złogi się nie zrobily, żadnych uczuleń czy podrażnień też brak. Niestety naszych ubrań nie dopiera z potu, ale zacznę chyba je prac oddzielnie i dodam mydła.

      2. Bob

        Brat młodszego brata. Tarło się mydło na tarce ręcznej. Pieluchy się moczyło, gotowało a później prało maglowało i prasowało (tetrowe). Wszystkie dzieci pomagały w domu a teraz co?

        1. A teraz są nieco nowocześniejsze rozwiązania np. pralka z odpowiednio ustawionym programem (najlepiej na 60 st.). Pieluchy wielorazowe też mogą być z innych materiałów niż tetra – znacznie grubszych i bardziej chłonnych, przez co trudniej je dobrze doprać domowymi sposobami – dlatego właśnie do prania pieluch zaleca się jednak sklepowe proszki z odpowiednim składem.

    2. Pranie czarnych ubrań

      Dzień dobry,
      Mam pytanie czy proszek do prania tkanin kolorowych (równe proporcje boraks i soda kalcynowana ) spowoduje wybielenia czarnych materiałów ( bluzki,sukienki itp )

      1. Wybielić nie wybieli, ale czy po kilku praniach kolory trochę nie wyblakną to już inna sprawa. Tkaniny i użyte barwniki są niestety różnej jakości i czasem po prostu się spierają.

  8. Darjox

    martwi mnie głupota niektórych komentarzy są tak debilne i wyssane z palca że aż boli jak np. pani o uszkodzeniach płodu, wszystko jest chemią i wszystko jest trucizną kwestia tylko dawki, jak się nie chodziło na lekce chemii skąd można wiedzieć co jest co, ktoś super zauważył im bardziej jesteście głupi tym lepiej biznes się kręci co wy na to? ps. od kilku lat robię własne mydło i w kostkach i w płynie piorę w nim ubrania i się nim myję każda kobieta zauważa różnicę jak go zastosuje bo nie wysusza skóry 🙂

    1. Emi

      Witaj kochana, daj namiary proszę na swój sklepik emiliana_18@interia.pl

  9. kalkunia

    Dzisiaj pierwszy raz zrobiłam pranie, tylko białe rzeczy niestety zżółkły a dodałam więcej sody oczyszczonej z nadzieją, że będą białe. Myślisz, że da się jeszcze uratowac pożółkłe takie poszarzałe rzeczy? I czy może to byc kwestia olejków, które dolewam do płukania?? Co robic na następny raz? Dodac więcej nadwęglanu?? Pozdrawiam ciepło;))

    1. W ilu stopniach pierzesz białe pranie? Ja zawsze nastawiam białe na 60 stopni. Dodawałaś jakieś mydło? Jeśli nie, polecam potasowe mydło w płynie (do każdego prania). Możesz następnym razem dodatkowo dosypać razem z proszkiem łyżkę nadwęglanu sodu.

      Olejków dużo dodałaś? Myślę, że nie powinny mieć wpływu, ale możesz następnym razem je pominąć i zobaczysz czy jest różnica.

      W sklepowych proszkach dodawane są wybielacze optyczne.. Tutaj ich nie ma i może dlatego widzisz taką różnicę?

      1. kalkunia

        Dziękuje za odpowiedz;)) Tak w 60 stopniach, nie dałam mydła niestety. Natomiast w związku z nim mam pytanie, ponieważ namoczyłam rzeczy w nadwęglanie i nastawiłam pranie. Natomiast nie wiem jak to mydło, które było potasowe w kostce (rozpuściłam do płynu) umieszczac.. bo jak połączyłam z proszkiem do sklejona breja;))) jak wygląda to z Twojej strony? Haha ale trzeba się upocic żeby wreszcie znaleźc najlepszą metodę…

        1. I jak po praniu? Pomógł trochę nadwęglan? Ja tak kiedyś starą, pożółkłą koszulkę wyratowałam, mam nadzieję, że trochę chociaż pomogło!

          A odnośnie mydła to ja miałam od razu w płynie. Ja go dolewam bezpośrednio do przegródki na proszek (najpierw wsypuję porcję proszku i na wierzch, ale tak z brzegu bardziej, leję ok. 1 łyżki mydła). Czasem się trochę robi twarde w tym miejscu, ale woda przy pobieraniu proszku zwykle sobie z tym radzi. Ale takie rozpuszczone z kostki może rzeczywiście być bardziej gęste.. Może nie dodawaj go razem z proszkiem tylko rozpuść porządnie w ciepłej wodzie i wlej trochę do bębna? Albo dolej do przegródki, ale trochę później, jak już pralka pobierze proszek?

          1. kalkunia

            Dziękuję za odpowiedź;)) Tak pomogło, nie wybieliło w stu procentach ale już wiem, że białe rzeczy najpierw albo namoczę w nadwęglanie albo dodam do proszku. Następnym razem zamówię mydło w płynie, będzie łatwiej i wyczytałam, że dodatkowo można nim myc naczynia;))

        2. Anonim

          Czytasz wszystkie etykiety z produktów spożywczych które jesz?

  10. JOANNA

    Podczas pobieranie przez pralkę proszku, część się zbryla, twardnieje, czy coś można z nim zrobić? Pozdrawiam. Joanna

    1. Mi też czasem tak się robi, zwykle jak nastawiam kolejne pranie i sypię proszek do mokrej przegródki.

      Możesz to spłukać dolewając wodę np. kubeczkiem. Tylko najlepiej zajrzeć zaraz jak pralka pobierze proszek. Możesz też dodawać proszek do bębna albo rozpusczać go w niewielkiej ilości wody i wlewać do przegródki.

      1. JOANNA

        Dzięki, dziś tak zrobię. Bo już się martwiłam, że nic z tym się nie da zrobić..A tak sięcieszę na takie ekologiczne pranie; Pozdrawiam. Życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych.

  11. Magda

    cześć 🙂
    trafiłam na twoja stronę w poszukiwaniu przepisu na domowy środek piorący. wszystko wyszło ok, ale mam wrażenie ze ubrania wyprane w „domowym” środku są jakby bardziej szorstkie- jest jakikolwiek sposób na to czy to może tak po prostu jest?

    1. Możesz spróbować dodawać ocet do płukania – wlej go do przegródki na płyn do płukania. Nie czuć go po praniu. Zamiennie stosuję też kwasek cytrynowy – ok. 2 łyżki kwasku rozpuszczam w szklance ciepłej wody i wlewam jak wyżej.

      Powinno trochę pomóc 🙂

      1. Magda

        dziękuję, zatem przy najbliższym praniu wypróbuje ten patent 🙂
        pozdrawiam

  12. Tina

    Hej, czy moge uzyc mydla glicerynowego (rozpuszczonego uprzednio w wodzie)? Zostala mi taka baza mydlana ktora chcialabym do czegos zuzyc…

    1. Nigdy takiego nie używałam, więc nie jestem pewna czy nie zostawi osadu w pralce i dobrze się wypłucze z ubrań.. Możesz spróbować, na wszelki wypadek nie na najlepszych ciuchach 😉

      1. Tina

        Dziekuje za odpowiedz, ale chyba nie bede ryzykowala 🙂 bardziej boje sie zapchania/ zniszczenia pralki niz ciuchow 🙂 zrobie z innym mydlem

  13. Iza

    Cześć. Od dłuższego czasu piorę domowym proszkiem z Twojego przepisu. Tak jak napisałaś, nie zawsze dopiera i trzeba ubrania namaczać lub odplamiać. Ale u mnie pojawił się jeszcze jeden problem. Białe pranie kompletnie mi szarzeje. Wkładam do pralki tak naprawdę śnieżnobiałą bluzkę, a wyjmuję szarą.:( Co powinnam zrobić? Dodam, że do Twojego przepisu dodałam starte mydło kastylijskie.

    Przy okazji dziękuję za przepis i wspaniałe porady. 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    1. A w ilu stopniach pierzesz białe pranie? Ja zawsze nastawiam białe na 60 stopni. Mydło dodaję kastylijskie, potasowe w płynie – polecam Ci taką formę, o wiele lepiej się rozpuszcza i działa. Możesz też dodatkowo dosypać razem z proszkiem łyżkę nadwęglanu sodu.

      W sklepowych proszkach dodawane są wybielacze optyczne.. Tutaj ich nie ma i może dlatego widzisz taką różnicę?

      1. Iza

        Białe najczęściej nastawiam na 60 lub więcej stopni. Właśnie składam zamówienie na kolejne zrobienie proszku, więc zamówię mydło potasowe. Spróbuję też z dodatkową łyżką nadwęglanu sodu. Mam nadzieję, że pomoże. Dziękuję bardzo. 🙂

        1. Ja też mam taką nadzieję.. Moje białe pranie jest „normalnie” białe, nie bije po oczach, ale też nie jest szare. Przyszło mi jeszcze do głowy, że suszenie na słońcu też dobrze wybiela (promieniowanie UV). Tylko zimą trochę z tym problem 😉

          W każdym razie jakby efekt nadal Cię nie zadowalał, to może eko-proszku z dobrym składem do samych białych rzeczy poszukaj? Tylko z tego co wiem, to one też wybielaczy optycznych nie mają, więc efekty mogą być porównywalne.

          Daj znać w każdym razie 🙂

  14. agata

    Zastanawiam się od jakiego wieku dziecka mogę prać jego ubranka? Od samego początku się boję, chociaż może nie słusznie?

    1. Były już podobne komentarze np. od Emilki, ale przejrzyj też inne.

      Ja swoim dzieciom od początku prałam rzeczy w tym proszku. Moim zdaniem dobrze się on wypłukuje i nie zostaje nic na ubraniach. Nie ma sztucznych kompozycji zapachowych, które zwykle odpowiadają za najwięcej podrażnień skóry. Warto dodać mydło dobrej jakości z prostym składem (do prania najlepsze jest kastylijskie, potasowe w płynnej postaci). Pominęłabym też dodatek olejków eterycznych – dla niemowląt nie wszystkie są bezpieczne.

      Sklepowe proszki dedykowane dla bobasów mają jak dla mnie strasznie intensywne zapachy.. Po co maluszek ma to wdychać? Jeśli jednak wolisz kupić gotowy proszek, poszukaj najlepiej takiego ze znaczkiem „eco label”, dla wrażliwej skóry, z jak najprostszym składem – takiego używałam do prania pieluszek wielorazowych.

  15. India

    Cześć,
    Od roku używam domowego proszku do prania. Ogólnie jestem zadowolona, jednak zauważyłam pewien problem: otóż stosuję antyperspiranty „w kulce” – zazwyczaj NIVEA. Zdarza się, że po zaaplikowaniu antyperspirantu pewna jego część wsiąka w ubranie. I tu pojawia się problem: w praniu ten antyperspirant na ubraniach wybarwia się na beżowo / brązowo. Czy spotkaliście się z takim problemem? Czy macie na to sposób? Pozdrawiam 🙂

    1. Ja na wszelkie plamy stosuję mydełko galasowe. Jeśli z Twoimi plamami mydełko sobie nie poradzi, to spróbuj namoczyć ubranie w nadwęglanie sodu. Dodawany jest on również w komercyjnych odplamiaczach (tzw. aktywny tlen).

      Odplamianie ubrań przy użyciu nadwęglanu sodu:

      * zmoczoną plamę posyp nadwęglanem sodu
      * potrzyj materiał i pozostaw na ok. 0,5 godz.
      * rozpuść w misce z wodą 2-3 łyżki nadwęglanu i włóż do niej ubranie
      * pozostaw je tak do namoczenia na jakiś czas (na kilka godzin lub na całą noc – zależy kiedy chcesz robić pranie)
      * po tym czasie odciśnij je i upierz tak jak zwykle

      Ja w podobny sposób odratowałam zażółconą, starą koszulkę – musiałam namaczać 2 razy, bo za pierwszym jeszcze była trochę żółta, ale teraz jest śnieżnobiała 😉

    2. Suzi

      polecam zmienic dezodorant na bezpieczny dla ciała

  16. Marta J

    Właśnie przeczytałam duży artykuł o stosowaniu octu w domu – dotychczas tak zachwalanego w sprzątaniu ekologicznym – a tu okazuje się że jednak używany do czyszczenia zmywarki, do przetykania zlewu i w ogóle tam gdzie się go używa w dużej ilości i nie rozcieńczonego a on zaraz potem w niezmienionej formie wraca do kanału a potem do rzeki i morza, to niestety jest ogromnym zagrożeniem dla wszystkich wodnych organizmów! Wiec gdzie się da zastępować go kwaskiem cytrynowym! Wielkie pozdrowienia dla wszystkich myślących o ekologii – tak trzymać – mimo że często nie jest łatwo, ale może nasze dzieci, nasze wnuki i wszystko co żyje doceni nasze wysiłki!

    1. Mogłabyś podrzucić odnośnik do tego artykułu? Jakoś mi się to nie zgadza, dlatego chętnie poczytam co autor miał na myśli 🙂

      Przy czyszczeniu pralki czy zmywarki urządzenie pobiera wodę więc ocet jest rozcieńczony i to sporo. Potem nie trafia też prosto do rzeki tylko do ścieków gdzie znowu miesza się z wodą i następnie do oczyszczalni. Nie widzę tu więc miejsca, w którym tak jak piszesz „w niezmienionej formie wraca do kanału a potem do rzeki i morza”.

      Ale zgadzam się, że kwasek jest równie dobry (jeśli nie lepszy) w działaniu jak ocet i można go spokojnie nim zastąpić.

    2. Jan

      „a on zaraz potem w niezmienionej formie wraca do kanału a potem do rzeki i morza”

      Jeśli ma się rurę kanalizacyjną z domu podłączoną bezpośrednio do rzeki czy morza to faktycznie. Ale tak w 99,999999% przypadków woda płynie rurami kanalizacyjnymi i miesza się z innymi popłuczynami, wodą użytkową od innych użytkowników, deszczówką itd. i jest MEGA rościeńczona. Nie mówiąc już o tym, że zanim trafi do środowiska to przechodzi jeszcze przez miejską oczyszczalnię ścieków…

  17. Em

    Mój przepis na płyn do płukania:

    • 200ml wody
    • 10 kropli olejku z drzewa herbacianego (działa antyseptycznie)
    • 2 łyżeczki kwasku cytrynowego

    Na jedno pranie wlewam około 100ml do pralki
    działa super, polecam

    1. Dzięki! Przetestuję – zwykle dodaję ocet, ale ta wersja też mi się podoba 🙂

  18. krystyna

    Witam i prosze o rade jak wykonac dobry proszek do zmywarki .Zrobilam korzystajac z jakiegos eco przepisu i niestety naczynia sa niedomyte,szklanki bez polysku ,a sama zmywarka szara.Nie wiem ile takiego proszku,/lub jak byla sugestia umiescic zrobiony proszek w pojemnikach plastikowych na lod aby stwardnial/.Jesli zrobie go i wloze do szklanego pojemnika ,to ile wsypywac do zmywarki ?Czy nalezy zmywarke podobnie jak pralke oczyscic wczesniej z pozostalosci po detergentach np octem lub kwaskiem cytrynowym? Jesli tak ,to ile wlac lub wsypac?Jestem zdeterminowana aby uzywac srodki eco,ale niektore przepisy sa nieciekawe w koncowym „efekcie”.mam wnuczke z atopowym zapaleniem skory/10 latek/ i chcialabym uzywac dobrych srodkow zarowno do mycia ,jak i prania.Czy kupione przeze mnie preparaty w opakowaniach foliowych lub papierowych traca na swojej wartosci jesli nie zuzylam ich w calosci i sa nadal w tych opakowaniach?Gdzie najlepiej zaopatrywac sie we wszystkie niezbedne preparaty?jesli mozesz podaj mi sprzedawce na Allegro,chetnie skorzystam .Dziekuje .Dlaczego nie zostanie opublikowany?

    1. Niestety, nie mam dla Ciebie dobrej wiadomości – próbowałam różnych kombinacji i jak do tej pory nie udało mi się zrobić proszku do zmywarki, który by naprawdę działał 🙁

      Podobnie jak u Ciebie zostawał mi osad na szklankach a pozostałe naczynia nie były super domyte… Lepiej było jak dodawałam ocet jako nabłyszczacz i mniej naczyń, no ale przy 5-osobowej rodzinie sporo się ich brudziło i bez sensu było kilka razy puszczać…

      Przy mniej brudnych naczyniach dawały sobie nieźle radę orzechy piorące. Jak masz gdzieś w domu to możesz spróbować – ja wsypywałam je do bawełnianego woreczka (ok. 10 szt.) i kładłam go na górnej półce zmywarki. Dolewałam ocet do pojemnika na nabłyszczacz i czasem jeszcze sody wsypywałam tam gdzie proszek. Ale przy garnkach czy bardziej brudnych naczyniach niestety nie dawały już rady…

      Będę jeszcze szukać, testować nowe przepisy i jak coś mi się sprawdzi to na pewno dodam taki wpis. Póki co możesz poszukać tabletek z nieco lepszym składem np. z Ludwika w wersji eko, z Froscha, Cleo itp. Są dostępne stacjonarnie w marketach i mają w miarę normalne ceny.

      Co do czyszczenia zmywarki – ja czyszczę ją octem wtedy kiedy jest potrzeba, można co miesiąc albo co 2-3 miesiące. Wlewam go do przegródki na proszek, na nabłyszczacz (tyle ile się zmieści) polewam śmigła. Na dolnej półce zmywarki stawiam nieduży pojemnik i do niego też wlewam octu. Puszczam program z najwyższą temperaturą.

      Na Allegro zamawiam od różnych sprzedawców – sortuję ich po najniższej cenie i patrzę, który ma wszystkie produkty, które chcę zamówić. Zwykle przesypuję je z otwartych torebek do słoików czy innych zakręcanych pojemników, bo tak mi wygodniej korzystać. Ale jak torebkę zamkniesz klipsem czy spinaczem, aby nie dostała się wilgoć, to możesz je w ten sposób przechowywać – nie stracą swoich właściwości.

      1. krystyna

        Dziekuje za rady i czekam na „cudowny” przepis proszku eco do zmywarki. Moze ktos juz opracowal? Bede wdzieczna.

    2. maszak

      szukam przepisu na żel do mycia ciała… takiego DIY 🙂

  19. Canven

    Używam tego proszku od kilku tygodni i o ile z prania jestem zadowolona (jest czyste i pachnie olejkami na ktote mam akurat ochote) to niestety moja pralka wyglada kiepsko szklo na okienku jest całe w bialych zaciekach sam bęben ma również dużo białego osadu może coś robię nie tak?

    1. Takie osady nie powinny się tworzyć, więc u Ciebie na pewno coś jest nie do końca tak jak trzeba…

      Może proszek całkiem się nie rozpuszcza? W jakiej temperaturze pierzesz? Spróbuj może rozpuścić porcję proszku w wodzie (ciepłej najlepiej) i dopiero wlać do przegródki albo do bębna od razu.

      Może masz też bardzo twardą wodę? Tutaj ocet zamiast płynu do płukania na pewno trochę pomoże.

      No i ostatnie co mi się nasuwa – czy dodajesz razem z proszkiem jakieś mydło? Nie każde się nadaje do prania, niektóre się słabo rozpuszczają i zostawiają osady. Najlepsze jest kastylijskie, potasowe (ja mam w płynie).

      Popróbuj i daj znać czy coś pomogło 🙂

      1. Canven

        Dzięki za odpowiedź, wodę mamy bardzo twardą niestety, spróbuje więc dodawać więcej octu. No i faktycznie jedna z substancji bryluje się pod wpływem wody bo do podajnika leci zimna, jednak boje sie wsypać proszek wprost na ubrania czy nie zostawi to plam? Ewentualnie będę rozpuszczać. Co do temperatury to najczęściej używam 40C do ubrań, a ręczniki i pościel 60/90C
        Potestuje i dam znać 🙂

  20. eMGie

    Zrobilam proszek wg przepisu i jestem bardzo zadowolona (a przyznam, że poniższy komentarz troche mnie zaniepokoił). Moje figi nadal mają kolorowe kropki i wzorki, a bawelniana bluzka w paski nadal jest w paski :)) Dzieki za inspirację :))

    1. Cieszę się 🙂 Tak jak pisałam, piorę w nim już od kilku lat różnokolorowe ubrania i nic się dziwnego z nimi nie dzieje.

      Sprawa z komentarza wyżej to dla mnie duże zaskoczenie i zagadka. Podejrzewam, że coś dodatkowego musiało wpłynąć na te odbarwienia (np. domestos, płyn do baniek…), ale co dokładnie to się już pewnie nie dowiemy.

  21. Karolina

    Zrobiłam wszystko zgodnie z wytycznymi i niestety proszek zniszczył wyprane w nim ubrania – odbarwił wszystkie bokserki/figi i skarpetki jakie w nim wyprałam i dodatkowo zostawił plamy na spodniach męża…. Nie polecam!

    1. ojej 🙁 przykro mi bardzo… Napisz może dokładnie jak robiłaś proszek, skąd miałaś składniki? Może pomyliłaś się i dałaś np. 2 szklanki nadwęglanu zamiast 1? A może ubrania były czymś wcześniej polane? Chlapnął komuś domestos czy coś takiego?

      Zastanawiam się po prostu czemu u Ciebie tak się stało? Tyle lat piorę w tym proszku, różne rzeczy – białe, czarne i kolorowe – i nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło… Wiele osób w komentarzach wyżej też było zadowolonych…

      W każdym razie przykra sprawa i szkoda zniszczonej odzieży 🙁

  22. IZA

    ZROBILAM PROSZEK..DODALAM OLEJEK…I NASTEPNEGO DNIA PO OTWARCIU PUDELKA OKAZALO SIE ZE SIE”ZBRYLIŁ”, PYTANIE CZY OD OLEJKU…?CZY MOZE OD TEGO ZE JEST W PLASTIKOWYM PUDELKU…? HM?

    1. Myślę, że to od olejku. Ja nigdy nie dodaję go do proszku tylko razem z octem do przegródki na płyn do płukania (kilka kropli).

  23. Jancio

    Coś nie teges ten przepis po po łączeniu sody z boraxem z mydłem kastylijskim (potasowym) wytworzył się jeden wielki glut ciężko ma go rozpuścić woda w pralce szczególnie jak sie dostanie w szmaty. Za to rozpuszczony wprzódy jest idealny

    1. Jak dokładnie dozujesz proszek i mydło? Ja wsypuję proszek do przegródki, dodaję 1-2 łyżki mydła (mam w płynie kastylijskie, potasowe) i pralka normalnie to pobiera i się dobrze rozpuszcza.

      Pewnie sporo zależy od mydła, może Twoje jest gęstsze? Ma postać pasty? Jeśli tak to rzeczywiście lepiej wtedy sobie wszystko rozpuścić i takie wlać do pralki.

  24. Julita

    Witam, czy można go używać do prania pieluch wielorazowych?

    1. Nie, niestety 🙁

      Pieluchy znacznie lepiej i bezpieczniej prać w proszku sklepowym.

      Domowy proszek jest za słaby dla tak „konkretnych” zabrudzeń. W pieluszkach mogą się robić złogi, które uszkadzają materiał (szczególnie wrażliwy jest bambus). No i nie są one wtedy dobrze wyprane, mogą brzydko pachnieć czy mieć plamy.

      Używałam domowego proszku w połączeniu z odkażaczem (NappyFresh) jak pieluchowałam starszą córkę. Nic mi się z nimi na szczęście nie działo, ale później na grupach pieluchowych na Facebooku (polecam, kopalnia wiedzy!) wyczytałam, że były robione testy i okazało się, że zwykłe proszki o wiele lepiej dopierają. Teraz mam małego synka i jego pieluszki piorę już w „normalnym” proszku.

      Resztę ubrań nadal piorę w domowym i uważam, że się super sprawdza. Tylko w kwestii pieluch zrobiłam wyjątek 😉

      Podsumowując:

      * do prania pieluch najlepiej używać proszku do białego, można kupić proszek z lepszym składem, ekologiczny lub taki dziecięcy
      * ilość proszku dostosowana do twardości wody
      * przed praniem płukanie z wirowaniem
      * min. temp. prania 40°C (wtedy dobrze dodać odkażacz np. NappyFresh, MioFresh, Baby Anthyllis) lub 60°C (wtedy można już bez odkażacza)
      * pranie na długim cyklu do bawełny (min. 2-3 godziny)
      * na koniec dodatkowe płukanie

      Powodzenia w wielopieluchowaniu! Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało 🙂

  25. Kasia

    proszę powiedzieć jak po dłuższym czasie używania domowego proszku wygląda pralka, mam na myśli bęben. Od dwóch tygodni używam takiego proszku i mój bęben jest jakiś taki matowy, zaśnieżały, co dotychczas nie miało miejsca.

    1. U mnie nic takiego się nie działo nigdy, zarówno w nowej jak i wcześniej w starej pralce. W tej starej to nawet bęben był czystszy niż wcześniej, gdy były w niej używane zwykłe proszki.

      A to nie osad z kamienia? Czym do tej pory czyściłaś pralkę? Masz twardą wodę? Może musisz częściej ją czyścić np. octem tak jak pisałam w przepisie. Komercyjne środki do prania mają więcej zmiękczaczy i może dlatego osad się tak szybko nie pojawiał. Ja dodaję ocet również do płukania, więc z każdym praniem coś tam sobie podziała też na osady.

      Może to być również osad z mydła, o ile go dodajesz razem z proszkiem. Nie wszystkie mydła, nawet te tzw. szare, nadają się dobrze do prania. Najlepsze są mydła potasowe o zerowym przetłuszczeniu.

      1. Kasia

        dziękuje za odpowiedź
        pralka ma miesiąc 🙂 ale poprzednia miała 8 lat i pomimo, że używałam komercyjnych proszków osadu nie było. Masz rację, to wina płatków mydlanych. Bo w tym przepisie z którego korzystałam zamiast nadweglanu sodu są płatki.
        Jak oczyścić teraz pralkę? nastawić program bez ubrań i wlać octu?

        1. Tak, nastaw czyszczenie pralki. Popatrz w instrukcji, może Twoja pralka ma do tego odpowiedni program. W mojej ustawia się na bawełnę, 90 stopni, pusty bęben i ona sobie wtedy skraca czas i się czyści.

          Octu też wlej – ja do czyszczenia daję ok. 0,5l do przegródki na proszek. Razem z gorącą wodą powinien sobie poradzić z tym osadem.

          A po wyczyszczeniu pralki zmień mydło w proszku do prania – tak jak pisałam, najlepsze jest potasowe. One są bardziej miękkie, zwykle są w postaci płynnej (ja mam takie i sobie po prostu dolewam trochę do przegródki razem z proszkiem) lub pasty, nie występują w kostce czy płatkach.

          1. Kasia

            Czy masz jakąś wersję domowego proszku do prania ciemnych ubrań?

          2. Nie mam osobnej wersji proszku – piorę w tym różne kolory. Nie zauważyłam, by źle na jakieś działał. Ale z drugiej strony nie mam szczególnie dużo ciemnych ubrań…

            Możesz zmodyfikować nieco przepis dodając:
            * 2 porcje sody kalcynowanej
            * 1 porcję boraksu

            Taka wersja bez nadwęglanu sodu będzie nieco łagodniejsza dla kolorów. Pamiętaj też o dobrym mydle – najlepiej potasowym. Ja mam w płynie i dodaję go 1 łyżkę razem z proszkiem. Zwykłe szare mydło starte na wiórki może zostawiać osad na pralce i ubraniach, szczególnie na ciemnych będzie to widoczne.

  26. Kirke

    Aniu, ja wiem, że może pytanie wydać się głupie, ale wolę się upewnic bo nie jestem chemikiem 😛 piszesz o dawkach 1 szklanka a czy mogę od razu zmieszać większą ilość, jak przyszły mi właśnie kilogramowe woreczki tych specyfików?

    1. Tak, możesz tak zrobić. Chodzi tylko o zachowanie proporcji 1 część sody + 1 część boraksu + 1 część nadwęglanu. No i przydałby się odpowiednio większy pojemnik 😉

  27. Asia

    Czy w ciąży ten proszek jest bezpieczny?

    1. Na pewno będąc w ciąży warto zachować większą ostrożność przy kontakcie z chemicznymi produktami, domowymi czy też tymi ze sklepu (może nawet tym bardziej…). W przypadku tego proszku warto uważać przy mieszaniu samych składników, robić to w rękawicach i za bardzo nie wdychać pyłów (można sobie założyć maseczkę). Można też przekazać to zadanie komuś innemu 😉

      A co do stosowania – domowy proszek do prania wypłukuje się w pralce. Nie zjadasz go, nie pijesz, nie przenika przez skórę, bo po prostu zostaje rozpuszczony w wodzie i razem z nią wędruje do oczyszczalni. Pisałam chyba w pierwszym komentarzu, ktoś pytał o boraks i stosowanie go w proszku dla dziecka: ” Wracając do proszku – tutaj stanowi on 1/3 składu a więc jeśli przyjmiemy, że na jedno pranie zużywamy 50 g to boraksu będzie w nim ok. 16,5 g (mniej więcej 1 i 1/3 płaskiej łyżki). W pralce jest on rozpuszczany w dobrych kilkudziesięciu litrach wody (w zależności od modelu i wybranego programu jest to przedział 30-80 litrów) a więc jego stężenie jest naprawdę małe.”

      Ja nie widzę powodu, dla którego miałby być niebezpieczny (używany do prania). Sama również go stosowałam będąc w ciąży. Ale jeśli to boraks w składzie Cię niepokoi, to możesz go pominąć i dodać 2 porcje sody kalcynowanej i 1 porcje nadwęglanu plus 1-2 łyżki dobrego mydła potasowego do każdego prania.

      Polecam też bardzo ograniczyć komercyjne środki do sprzątania – zaprzyjaźnić się zamiast tego z sodą i octem. Jeśli nie lubisz zapachu octu świetnie sprawdzi się ten płyn, można go używać nie tylko do mycia szyb: https://domowejroboty.pl/przepisy/plyn-do-mycia-szyb/ Przyda się to również później, jak już maluszek będzie na świecie 🙂

  28. Renata

    Wczoraj zrobiłam proszek.Piorę przeważnie z praniem wstępnym.Niestety w drugiej przegrodzie proszek się nie rozpuścił .Zrobiła się twarda skorupa.Czy to normalne?

    1. Ja bardzo rzadko piorę z praniem wstępnym. Podejrzewam, że jak pralka pobierała proszek z pierwszej komory to zamoczyła też proszek w drugiej komorze i stąd ta skorupa. Czasem mi się taka robi jak nasypię proszek do mokrej przegródki, jak jest sucha to proszek się cały spłukuje i w pralce dokładnie rozpuszcza.

      Jeśli zawsze robisz pranie razem ze wstępnym to może spróbuj rozpuszczać proszek w niewielkiej ilości wody i wlewaj go tak jak płyn do prania? w mojej pralce jest w przegródce na proszek taka klapka z tyłu, którą się opuszcza i płyn nie spływa od razu tylko w odpowiednim czasie. Możesz również zajrzeć do przegródki po skończonym praniu wstępnym i jak proszek będzie nierozpuszczony to spłucz go ciepłą wodą.

  29. Irma

    Przemysł medyczno-farmaceutyczny wie co robi. Parlament europejski rządzony w zasadzie przez lobbystów, m.in. gałęzi medycznej – uchwala akty prawne sprzyjające big-farmie. Już na listę trucizn wpisali m.in. boraks,chloryn sodu, jod, za chwilę pewnie to samo spotka wodę utlenioną, bo są to skuteczne, czasami niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu „dodatki”. Mają te wielka wadę, że są tanie. I skuteczne właśnie. A jaki sens ma wyleczenie ? Więcej korzyści przynosi leczenie, leczenie, leczenie, a każdy lek działa ubocznie, więc pojawiają się kolejne choroby – i znów: leczenie, leki, leki – perpetum mobile dla przemysłu medycznego. To program zakrojony na lata. Jeśli zwłaszcza młodzi nie zaczną się budzić – wykruszą się z czasem ci, co „wiedzą” i myślą, zostaną ci, którzy bezgranicznie ufają reklamom.

    1. Anita

      Irma, mądrze piszesz ale skąd mam wiedzieć czy ten boraks szkodzi czy nie? Nie jestem chemikiem, muszę komuś zaufać…

    2. ana

      super napisane , w samo sedno !

  30. Mara

    Witam, na ile prań wystarcza proszku wg przepisu? Dzięki

    1. Ilość proszku podana w przepisie starcza na ok. 12 prań.

  31. Bob

    Ja do zmywarki sam robię proszek. Mniej więcej wygląda to tak 3kg sody 3kg boraksu 1kg kwasku cytrynowego. Niby rękawice maska itp jednak po otwarciu zmywarki kompletnie niczego nie czuć żadnego smrodu chemicznego czy jak to zazwyczaj bywa nieprzyjemny zapach ze zmywarki. Nabłyszczacz – ocet.

    1. Dzięki za przepis. A sprawdza się dobrze? Wszystko umyte i bez osadu?

      Bo ja też różne kombinacje stosuję i niestety tak średnio jestem zadowolona jak do tej pory… Albo zostawał mi biały osad, nalot na szklankach albo nie wszystko domyte…

      1. Magdalena

        Na nalot na szkle polecam sól gorzką (Epson) – ja sypię małą łyżeczkę i szkło zazwyczaj lśni.

        1. O dzięki za podpowiedź! A gdzie sypiesz tą sól? Czy może mieszasz razem z proszkiem? Bo tak kiedyś robiłam, ale może miałam jakieś złe proporcje.

    2. krystyna

      Witaj ,mam problem z proszkiem do zmywarki .Podaj mi szczegolowy przepis i proporcje ile czego? Po umyciu naczynia sa niedomyte ,zwlaszcza kubki po herbacie,ktore maja silny „herbaciany nalot”,pokrywki na garnki szklane zawieraja osad a szklanki sa bez polysku.

  32. Justyna

    Czy jeśli piorę w pralcę w której prane jest też przez inne osoby które będą prać standarowymi proszkami to czy to ma sens? Pisałaś o wyczyszczeniu pralki octem ale to już na pewno nie ma sensu 🙂 Myślisz że wpłynie to jakoś na pranie tych innych osób?

    1. Jak się używa standardowych proszków, to tym bardziej od czasu do czasu warto wyczyścić pralkę. Resztki proszku, płynów do prania osadzają się na bębnie, grzałce, w odpływie i innych częściach pralki i może ona przez to gorzej działać, źle dopierać itp. Dochodzą do tego jeszcze osady z wody (kamień). Czyszcząc ją zapewniasz jej „dłuższe życie”, niezależnie od tego jaki proszek stosujesz.

      Ja bym pralkę wyczyściła, dokładnie umyła szufladkę na proszek, uszczelki i prała w domowym proszku. Jak inne osoby będą prały w zwykłych detergentach, to pewnie częściej trzeba będzie pralkę czyścić (co jakieś 2-3 miesiące?) – zależy jeszcze od tego jaki to proszek, jaką macie twardość wody, jak często pierzecie.

  33. Marzena Nowik

    Dzień Dobry, bardzo pozytywny artykuł olejek z drzewa herbacianego to jeden z moich ulubionych. Dzięki niemu wyleczyłam stan zapalny wywołany przez gronkowca.

  34. Daria

    Od jakiegoś roku robie pranie naturalne, soda, kwasek cytrynowy, płatki mydlane.

    Piję boraks i jestem zaskoczona z efektów, prania jeszcze nie robiłam, ale oczywiście zdobię.

    Boraks jest tak wszechstronny, że musieli „ludzie sukcesu” zepsuć mu opinię, by móc sprzedawać swoje produkty. Nie rozumiem ludzi, którzy biora wszystko co reklamowane, a boraks to beee, trucizna…

  35. od czasu do czau robię własny proszek do prania, co kiedyś nawet nie przeszłoby mi przez myśl i o naprawdę działa !

  36. asdfg

    Z tym wlewaniem octu do pralki to bym się dobrze zastanowił. Ocet ponoć utwardza uszczelki, także nie jest wskazane wlewanie octu do pralki.

    Bawi mnie natomiast, strach niektórych przed używaniem takich wynalazków, ale to, że praktycznie codziennie używają nawet gorszych specyfików, ale z logo producenta, wtedy im to nie przeszkadza :-).

    1. Niewiedza to błogosławieństwo. Dopóki ludzie nie wiedzą co sypią do pralki (lub gardła) to wszystko jest w porządku. Skoro reklamują dany produkt w telewizji to nie może być w nim nic złego, racja? 😀

  37. Ania

    Boraks samo zło ? a jest składnikiem popularnej maści polecanej na pieluszkowe zapalenie skóry i np leku na afty. Stosowane bezpośrednio na śluzówkę. Wszystko z głową. Nikt go przecież nie je łyżkami. Też stosowałam taki proszek. Jednak z plamami od owoców nie daje rady. A nie zawsze chce mi się namaczać;)

  38. jkp

    witam, a czy nadwęglan nie odbarwia kolorowych tkanin? Zastanawiam się, czy w takim proszku można prać koory i czarne rzeczy? Pozdrawiam

    1. Ja używam go do białych, kolorowych i czarnych rzeczy. Nie zauważyłam blaknięcia ani żadnych odbarwień.

    2. Jancio

      Odbarwia tylko kiepskie kolory. Jak producent użył dobrego barwnika to nic nie odbarwia Używam jako odplamiacza. Mocze koszule i sypie na nią nadweglan po dwóch godzinach w pralkę i jest po plamie. Mam jeszcze uwagę co do boraxu. Warto pamiętać że rozpuszcza się 4,7% znaczy 4,7g na litr wody. Mowa o wodzie pokojowej ok 20 stopni w 100 stopniach rozpuszcza sie 60% ale po spadku temp bokax krystalizuje. Dlatego jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego. Co do mydła potasowego to polecam go rozpuszczać w dużej ilości wody bo w połączeniu z sodą i boraksem żeluje i trudniej się rozpuszcza co może powodować problemy przy płukaniu

  39. Natalia

    ach żeby mieć czas na to wszystko, teraz już kupuję do tego aromaterapeutyczny od… a nie powiem bo mi wykupicie Pozdrwiam ekołapka

    1. Aromaterapeutyczne właściwości może mieć także domowy proszek – wystarczy dodać ulubionego lub wskazanego przy jakiejś dolegliwości olejku eterycznego. Musi być naturalny, dobrej jakości.

  40. Ania

    Na jakiej stronie zamawiasz składki na proszek?

    1. Zamawiam zwykle na allegro. Szukam takiego sprzedawcy, który ma wszystkie potrzebne mi produkty (oprócz tych na proszek zamawiam jeszcze trochę innych), żeby nie płacić dwa razy za wysyłkę.

    2. EWIS

      Ja mam wykupioną ofertę SMART czyli przy zamówieniu za 40 zł odbieram w paczkomacie za darmo. Przykładowe ceny kilogramowych wiaderek (większe wychodzą taniej): soda kalcynowana 5,99, soda zwykła 5,99, boraks 6,99, nadwęglan sodu 9,99, soda kaustyczna 8,99, wodorotlenek potasu 13,99. Ostatnio zamawiałam Nie trudno się doliczyć że 3 kg proszku z przepisu kosztuje kosztuje 23zł. Zawartość 3 wiaderek wsypuję do wiaderka na proszek, kilka fikołków i gotowe. Jako zapach stosuję olejek np. pomarańczowy i begamotki lub różany po 3 krople do dozownika na płyn plus 1 łyżka octu

      1. Tak, teraz też mamy tą opcje wykupioną. Przydaje się jak się robi sporo zakupów na allegro 🙂

  41. adam

    Podziwiam ludzi, którym się chce samodzielnie robić proszki, skoro można kupić ekologiczne proszki w internecie. I wcale nie muszą kosztować 35 zł za kilogram. Ja używam w pełni ekologicznego, bezfosforanowego, bezzeolitowego Clever Free. Nie tylko nie zatruwam środowiska, ale też nie przepłacam opakowanie ok. 1,7 kg kosztuje niecałe 20 zł, a wystarcza na 24 prania. Dodatkowo pierze już w 20 stopniach, więc oszczędzam na prądzie. Jeśli ktoś znajdzie mi taki drugi proszek w jeszcze lepszej cenie, to zmienię!

    1. Ada

      Naprawdę „podziwiasz ludzi którym się chce”? Czy zmieszanie kilku szklanek kilku substancji to aż tak duży wysiłek godny podziwu?

      1. adam

        Ado,

        zgadza się, podziwiam. 🙂 To tak jak moi niektórzy podziwiają, że sam wszystko naprawiam w samochodzie. A dla mnie to tylko pokręcić kilkoma śrubkami, wyjąć to, włożyć tamto. A do warsztatu nie pojadę, chociaż łatwiej.

        Z kolei dla mnie „zmieszanie kilku szklanek kilku substancji” jest już zbyt skomplikowanym tematem i wolę zamawiać gotowce. 😉 Oczywiście pod warunkiem, że są atestowane.

        W ogóle to jest trudny temat z własnymi środkami czystości. Ostatnio czytałem o boraksie – podobno może powodować bezpłodność u dorosłych i uszkodzenia płodu. Może jest to mało prawdopodobne, ale nie chcę narażać rodziny. Jeśli już ma to ktoś mieszać, to niech ma odpowiedni sprzęt do tego.

        1. EWIS

          Polecam poczytać o szkodliwości substancji której używa się codziennie NaCl. Już pół szklanki przyjęte w ciągu doby może zabić zdrowego człowieka, jest drażniąca na śluzówki , zaburza wydzielanie hormonów, uszkadza układ nerwowy, przyjmowanie niewielkich ilości dłuższy czas zaburza gospodarkę wodno-elektrolitową, wywołuje nadkwasotę, nadciśnienie, niewydolność krążenia cukrzycę, nowotwory jelit…. Można by jeszcze długo pisać…. NaCl to sól kuchenna…

    2. Dla mnie o wiele wygodniejsze jest zrobienie proszku samemu i nie ma co podziwiać, tylko trzeba spróbować 🙂

      Składniki zamawiam przez internet w większej ilości raz do roku. Kiedy skończy mi się moja mieszanka, sporządzam nową. Bez wychodzenia z domu, zamawiania, czekania na przesyłkę. 5 minut i gotowe.

    3. tad

      Oszczędzasz na prądzie, ale to cię może sporo wynieść w kosztach leczenia. Bakterie chorobotwórcze – np. E. coli, gronkowiec złocisty – giną w temperaturze sporo wyższej niż 40 stopni. Bezpieczna temperatura prania to 60 stopni.

      1. Zgadzam się, w 60 stopniach najbezpieczniej prać. Tylko delikatniejsze, kolorowe czy wełniane ubrania piorę w niższej temperaturze (zwykle 40 stopni).

        Adam pisze, że pierze nawet w 20 stopniach, czyli praktycznie w zimnej wodzie. Nawet jeśli taki zakres temperatur podaje producent proszku, to na pewno w nieco wyższej temperaturze ubrania wypiorą się lepiej a sam proszek dokładniej się rozpuści.

  42. Ania

    Czy gotowy proszek można przechowywać w plastikowym pojemniku?

    1. Tak, można.

      Soda, boraks i nadwęglan są sprzedawane w plastikowych opakowaniach, sklepowe proszki również. Ja trzymam go w szklanym słoiku (takim jak na zdjęciu), bo ładniej wygląda na półce 😉

  43. Zosia

    Czy można sprawić, aby ten domowej roboty proszek był w jakiś sposób najlepszy, lub lepszy? Jakoś dodając różne składniki?

    1. Pewnie, że można ulepszyć proszek domowej roboty dodając różne składniki. Przepis jest podstawą, ale jeśli z jakiegoś powodu nie spełnia Twoich oczekiwań możesz poeksperymentować.

      Na początek możesz dodać 1 lub 2 szklanki startego na tarce mydła roślinnego, potasowego (np. marsylskiego, kastylijskiego – castile soap). Popularne u nas szare mydło nie zawsze się nada – jeśli jest mydłem sodowym (tak jak większość mydeł) będzie się gorzej rozpuszczało w wodzie i mogą się tworzyć osady.

      Warto pamiętać o olejkach eterycznych np. olejku z drzewa herbacianego, eukaliptusowym czy cytrynowym, które działają odkażająco. Moc proszku powinien też zwiększyć dodatek kwasku cytrynowego, soli kuchennej czy metakrzemianu sodu (po ok. 0,5 szklanki).

      Mam w planie wypróbowanie różnych dodatków i przygotowanie osobnego wpisu na ten temat, także bądź czujna 😉

      1. dages

        wlasnie wyczytalam ze castile sopa to mydlo zrobione z sody I oliwy z oliwek, czyli jakby tez sodowe?…

        1. Mydła kastylijskie w kostce są przeważnie sodowe (twardsze, lepiej utrzymują kształt). Natomiast kastylijskie w postaci płynnej będą zwykle potasowe – trzeba jednak dokładnie czytać składy, szukać w nich „potassium”.

  44. Anna R

    Taki domowej roboty proszek wygląda interesująco. Jednak zastanawiam się, jak może wpływać na blaknięcie kolorów? Opóźnia je czy przyspiesza?

    1. Nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie wpływał na kolory. Piorę w nim zarówno białe i jasne rzeczy jak i te kolorowe.

      Do kolorów i ciemnych ubrań zamiennie używam również orzechów piorących (zwykle wtedy, kiedy ubrania nie są bardzo brudne i wymagają jedynie odświeżenia). Są one łagodniejsze i jeśli boisz się blaknięcie to polecam właśnie ich używać do kolorowych i ciemnych rzeczy a domowego proszku do białych, jasnych, ręczników, pościeli itp.

    2. bla

      Blaknięcie kolorów – co to za dylemat w jednosezonowym, jednorazowym (!) wręcz świecie? Swoje ubrania noszę po 10-15 lat i jestem pośmiewiskiem – tylko z tego powodu (bo czystości czy intensywności kolorów nie można im zarzucić)

    3. EWIS

      Do prania intensywnych kolorów i czarnego polecam wypróbować mydło octowe ewentualnie kokosowe (wtedy płucze dwukrotnie bo bardzo się pieni). Przepis w necie.

      1. Właśnie mam w planach zrobienie takiego octowego, gospodarczego mydła. Robiłaś kiedyś sama? Dajesz je do prania samo czy coś jeszcze dodajesz? Do czego jeszcze go używasz?

  45. Emilka

    Zastanawiam się czy ten domowy proszek nie działa drażniąco na skórę małych dzieci, niemowląt. W końcu zawiera boraks, który jest stosowany w nieco innych sytuacjach np. przetykanie rur.

    Będę wdzięczna za odpowiedź 😉

    1. Można użyć boraksu także do udrożnienia zatkanej rury, ale trzeba wsypać go całkiem sporo bo 0,5-1 szklanki. Nie będzie on jednak tak samo skuteczny jak zwykły „kret” ponieważ tam głównym składnikiem jest wodorotlenek sodu (NaOH), który jest dużo bardziej żrący.

      Wracając do proszku – tutaj stanowi on 1/3 składu a więc jeśli przyjmiemy, że na jedno pranie zużywamy 50 g to boraksu będzie w nim ok. 16,5 g (mniej więcej 1 i 1/3 płaskiej łyżki). W pralce jest on rozpuszczany w dobrych kilkudziesięciu litrach wody (w zależności od modelu i wybranego programu jest to przedział 30-80 litrów) a więc jego stężenie jest naprawdę małe.

      Tyle teorii. W praktyce wygląda to tak, że ja sama nie zaobserwowałam żadnych podrażnień czy innych negatywnych skutków (nawet w przypadku ubranek i pieluch dla niemowlaka). Podczas zbierania materiałów przejrzałam też kilkanaście stron z podobnymi przepisami i tam również nie zauważyłam komentarzy związanych z występowaniem podrażnień.

      Jeśli obawiasz się podrażnień lub Twoje dziecko ma już jakieś problemy ze skórą to warto najpierw przetestować jego działanie na kilku ubrankach i bacznie obserwować reakcję.

      1. karu

        Głupotą jest gadanie o szkodliwości boraksu pomimo, że jest jednym ze składników potrzebnych w funkcjonowaniu naszego organizmu!!! Ja od lat go używałem do sypania do butów czy skarpet na gołą stopę i nigdy nie wystąpiło podrażnienie! Od roku pijam roztwór boraksu z wodą, aby wspomagać moją florę w walce z candidą. Jakoś nie wyglądam jak durszlak z dziurami 🙂 Wystarczy troszkę poczytać, doedukować się z podstawowej wiedzy 😉

        1. Też nie wiem skąd się bierze ten strach przed boraksem? Ja się bardziej boję sklepowych specyfików i detergentów…

          U siebie i swojej rodziny też nie zauważyłam podrażnień czy innych niepożądanych reakcji. Ale każdy jest inny, dlatego napisałam, że warto poobserwować i przetestować jego działanie. Tym bardziej, że Emilka pytała o małe dziecko (inna wrażliwość skóry).

          Obserwacja i ostrożność na pewno nie zaszkodzą, a być może pomogą przełamać takie uprzedzenia 🙂

          1. ami

            Pewnie stąd, że poza tym, że boraks może powodować podrażnienia skóry, to jeszcze problemy z płodnością i uszkodzenia płodu. Ja tam wolę nie ryzykować.

          2. ami, co powiesz na poniższe zestawienie?

            * niekorzystnie wpływa na układ rozrodczy ludzi (toksyczność płodu, aborcja) drogą wewnątrz-łożyskową
            * u kobiet podatnych może zwiększyć ryzyko toksemii w ciąży
            * może powodować niekorzystne działania dla rozrodczości i wady wrodzone u zwierząt, zwłaszcza szczurów i myszy
            * może mieć wpływ na materiał genetyczny (mutagenny)
            * spożycie dużych ilości soli może podrażniać żołądek (…) nudności i wymioty
            * (…)

            Dasz wiarę, że chodzi o sól kuchenną? 🙂

          3. Moore

            Jak to skąd?? Od lat karmią nas kłamstwami na temat zdrowych, tanich rzeczy takich jak woda utleniona, boraks, nieoczyszczona sol kamienna, wrotycz, piolun i wiele, wiele innych. Dlaczego? Big Pharma traci miliony dolarów kiedy ludzie leczą się tym co daje natura! Ot proste i logiczne.

        2. Lgd

          Brawo za otwartość umyslu

          1. haydfeld

            @Szymon
            Czy odróżniasz Boraks (Tetraboran sodu) od Kwasu Borowego?
            Wiesz że boraks jest używany w lekach np Aphtin?

      2. EWIS

        Co do szkodliwości boraksu: roztwór 1% stosuje się doustnie w leczeniu chorób stawów u bydła. Stosuje się w terapiach alternatywnych w leczeniu reumatyzmu i artretyzmu u ludzi w ilości 2 łyżeczki roztworu dziennie.

    2. Lgd

      W boraksie powinno się kąpać. Łyżka bądź łyżeczka do kąpieli w wannie by uzupełnić niedobory boru w organizmie czy to dorosłych czy dzieci.

      1. ekomama

        Idiotyzm. Kwas borny kumuluje się w organizmie i nie ma możliwości wydalenia go. Opisano wiele przypadków zgonu z tego powodu (martwica wątroby, zwłaszcza u dzieci). Dlatego stosowanie kwasu bornego jest zakazanie prawnie u dzieci do 7.roku życia (największa podatność na kumulację). W USA od chyba 40 lat, w Polsce gdzieś od 20 lat. Z tetraboranu sodu (boraksu) wydziela się właśnie kwas borny. Po drugie – to nie boraks jest potrzebny w organizmie (jak ktoś wyżej napisał), ale bor – jako pierwiastek śladowy. Nie boraks!!! Równie dobrze można propagować kąpiele w kwasie akumulatorowym – siarka przecież jest taka dobra dla skóry!

        1. jolsno

          czy tego typu proszki do prania można używać dla noworodków?

          1. Popatrz na odpowiedź pod pierwszym komentarzem.

            W skrócie: w porcji proszku boraksu jest około 1 czubatej łyżki. Podczas prania rozpuszcza się on w kilkudziesięciu litrach wody, do niemowlęcych ubranek warto ustawić jeszcze dodatkowe płukanie (tym bardziej jeśli używa się sklepowego proszku) – jeżeli cokolwiek z boraksu pozostaje na ubraniach po praniu i płukaniu, to jest tego śladowa ilość.

            Decyzja należy do Ciebie – ja mogę napisać tylko, że używałam go dla swoich dzieci w okresie noworodkowym. Jeśli masz wątpliwości możesz pominąć boraks i w jego miejsce dodać dodatkową porcję sody kalcynowanej. Warto wtedy razem z proszkiem dodawać łyżkę dobrego mydła potasowego, najlepiej płynnego.

    3. AntoniM

      Hej a czy zastanawiałaś się nad zastąpieniem enzymów drożdżami?

      1. Nie, nie słyszałam o takiej metodzie. Masz na ten temat jakieś informacje? Chętnie poczytam 🙂

    4. Katarzyna

      Witam postanowiłam być eko ale jestem zielona z tego tematu. Czy macie jakieś ulubione sklepy internetowe eko? Sprawdzone godne polecenia,

      1. Jak mam więcej różnych rzeczy do kupienia typu kosmetyki, składniki do domowych środków czystości, jedzenie to zwykle kupuję w drogerii ekologicznej. Duży wybór produktów, ceny też w miarę ok. Często jakieś promocje mają.

        Często też szukam na allegro tego co mi potrzeba w najniższej cenie i patrzę co jeszcze mają sprzedawcy – zwykle się uzbiera kilka potrzebnych rzeczy 😉