Jak zrobić domowe masło?

Ania Skulimowska

Dla przeciętnego mieszczucha, takiego jak ja, domowe masło to domena babć i wiejskich gospodyń. Kojarzy się z naturą, tradycją, śmietankowym smakiem i obowiązkowo świeżym chlebem.

Okazuje się jednak, że do jego wykonania nie potrzeba wcale doświadczenia, siwych włosów na karku, maselnicy i drewnianej zagrody. Dobra śmietana i coś do jej ubicia – tylko tyle wystarczy, by wyczarować smarowidło, jakiego nie znajdziesz w żadnym sklepie.

czas: do 10 min / wydajność: ok. 180 g masła i ok. 250 ml maślanki / poziom trudności: łatwe

Składniki

lista składników:

  • 600 g tłustej 30% śmietany o temp. ok. 17°C

przybory kuchenne:

  • coś do ubicia śmietany – robot kuchenny, mikser, zakręcany słoik lub butelka
  • ok. 2 szkl. (0,5 l) zimnej wody (do wypłukiwania pozostałości maślanki)
  • duża miska
  • sito

uwagi:

  • możesz użyć śmietany kupionej od rolnika, ale tylko wtedy, gdy pochodzi ona ze sprawdzonego źródła – jeśli nie masz takiej pewności lub po prostu wolisz produkty pasteryzowane, to masło uzyskasz również ze śmietany sklepowej, ważne aby miała ona:
    • 30-36% tłuszczu
    • w składzie śmietanę bez niepotrzebnych dodatków
    • opcjonalnie żywe kultury bakterii
  • możesz poeksperymentować z temperaturą śmietany, ja zauważyłam, że:
    • jeśli jest za ciepła to masło wyjdzie miękkie i trudno będzie je wypłukać i uformować,
    • jeśli jest za zimna to proces ubijania będzie trwał dłużej
  • jeżeli do ubijania chcesz użyć ręcznego miksera, umieść śmietanę w wysokim słoju lub użyj specjalnej osłonki zapobiegającej chlapaniu

Przepis

  1. ubijanie-smietany-na-maslo

    1. Ubijanie śmietany

    • wlej 600 g śmietany 30% o temperaturze ok. 17°C do wybranego przez siebie pojemnika lub urządzenia do ubijania
    • włącz urządzenie i rozpocznij ubijanie – czas ok. 5 minut
    • śmietana będzie zmieniała swoją konsystencję – od płynnej, poprzez bitą śmietanę, aż do uzyskania rzadkiego płynu (maślanki) z oddzielonymi wyraźnie grudkami żółtego tłuszczu (masła)
    • zakończ ubijanie
  2. oddzielanie-masla-od-maslanki

    2. Oddzielanie masła od maślanki

    • w dużej misce umieść sito i przełóż na nie masło, odsączając maślankę
    • maślankę przelej do pojemnika np. słoika – możesz ją później wypić lub zrobić z jej dodatkiem koktajl czy naleśniki
    • ma ona rzadszą konsystencję, niż kupiona w sklepie a co za tym idzie nie nadaje się do wszystkich przepisów z użyciem maślanki
  3. plukanie-masla

    3. Płukanie masła

    • odsączone masło zbierz z sita formując zwartą bryłę
    • przełóż otrzymaną bryłę do miski z zimną wodą
    • poprzez ugniatanie ręką lub łyżką wypłucz z masła resztki maślanki – pozostałości maślanki mogą źle wpływać na smak i trwałość wyrobu
    • wymieniaj wodę w misce i powtarzaj czynność do momentu, w którym woda pozostanie czysta
  4. 4. Formowanie masła
    • nadaj masłu pożądany przez siebie kształt:
      • uformuj wałek tzw. osełkę
      • ugnieć rękami w kulkę czy kostkę
  5. 5. Przechowywanie
    • gotowe masło przełóż do maselnicy lub innego pojemnika
    • przechowuj w lodówce do około 10 dni
    • nadmiar masła możesz:
      • zamrozić – zapakuj je do woreczka lub specjalnego pojemnika i przechowuj w zamrażarce 6-8 miesięcy
      • przerobić na masło klarowane
smietana
domowe-maslo

Dlaczego domowe masło jest lepsze?

Poza oczywistą sprawą – domowe masło jest lepsze, bo zrobiłaś je sama, własnymi rękami, ma ono jeszcze kilka innych punktów przewagi nad sklepowymi smarowidłami.

Na początek przygotowałam krótkie porównanie 3 rodzajów maseł – zerknij na poniższą tabelkę.

Tabela porównawcza

(porównanie względem sklepowej kostki masła – 200 g., stan na kwiecień 2016 r.)

cecha masło domowe masło sklepowe
ekstra
masło sklepowe
bio ekstra
produkt uboczny ok. 275 ml maślanki brak brak
bakterie mlekowe
  • ze śmietany wiejskiej – tak
  • ze śmietany sklepowej z kulturami bakterii – tak
  • ze śmietany sklepowej zwykłej – nie
nie tak
czas przygotowania ok. 10 min. brak brak
cena ok. 5-8 zł ok. 3-7 zł ok. 8-9 zł

Masło czy miks tłuszczowy?

Producenci niemal stają na głowie, żeby wcisnąć nam coś, co przypomina masło, ale wcale nim nie jest. „Masło” to nazwa zarezerwowana dla wyrobu zawierającego wyłącznie tłuszcz mleczny:

Masło – produkt zawierający nie mniej niż 80% i nie więcej niż 90% tłuszczu mlecznego, nie więcej niż 16 % wody i nie więcej niż 2% suchej masy beztłuszczowej mleka.

Rozporządzenie Rady (WE) nr 1234/2007

Tymczasem w sklepie możesz się natknąć na produkty, które na pierwszy rzut oka wydają się być masłem, ale po dokładnym przestudiowaniu etykiety okazują się być miksami tłuszczowymi. Tłuszcz mleczny zastąpiono w nich tańszym olejem roślinnym i dodano kilka innych składników – barwniki, emulgatory czy aromaty.

Firmy wykorzystują w ten sposób nasze słabości – brak czasu, pośpiech w czasie zakupów lub problemy ze wzrokiem u starszych osób.

Jak wynika z naszych badań konsumenckich aż 80% osób mylnie zakwalifikowało przedstawione im tłuszcze. Większość uznała je za masło. Szczególnie tłuszcze pakowane w formie osełki kojarzą się z masłem. Zdaniem konsumentów sposób pakowania i oznakowania ocenianych wyrobów wprowadza w błąd sugerując, że produkt jest masłem.

Federacja Konsumentów, Test tłuszczów stołowych i mieszanek tłuszczów roślinnych i zwierzęcych

Rzeczywiście, czasami wygląd produktu jest bardzo mylący. Spójrz tylko na poniższe zdjęcia:

maslo-ekstra
paslecki-miks-tluszczowy

Opakowania mają te same kolory, układ elementów, podobny krój pisma, obrazki, nawet znalazło się tu słowo „ekstra”. Różnica tkwi w szczegółach – trzeba dokładnie wczytać się w treść napisów, aby ją dostrzec.

Niestety, nawet jeśli uda Ci się wrzucić do koszyka produkt, który według etykiety jest masłem, to mimo tego wciąż istnieje prawdopodobieństwo, że nim nie jest.

Może pamiętasz głośną w ubiegłym roku aferę z firmą Masmal w roli głównej? Zanim zapadł wyrok w tej sprawie, producent przez kilka lat raczył swoich klientów podróbami. Dodawał do swoich wyrobów tłuszcz roślinny nie umieszczając o tym informacji na etykiecie – czyli po prostu oszukiwał.

Ta sprawa doczekała się rozwiązania, ale o ilu takich przekrętach w ogóle nie mamy pojęcia?

Naturalne czy przetworzone?

Ten punkt dotyczy jedynie masła ubitego z wiejskiej śmietany.

Śmietanę możesz kupić od zaufanego rolnika lub z certyfikowanego gospodarstwa ekologicznego, gdzie przeprowadzane są kontrole jakości mleka i warunków chowu zwierząt.

To ważne, bo taka śmietana nie jest poddawana pasteryzacji i powinna być najwyższej jakości – w innym przypadku mogą się w niej znaleźć groźne dla Twojego zdrowia drobnoustroje.

Pamiętaj – nie kupuj śmietany (ani innych innych niepasteryzowanych przetworów mlecznych) od przypadkowych sprzedawców.

Pominięcie procesu pasteryzacji mleka i otrzymanej z niego śmietany sprawia, że masło jakie z niej zrobisz będzie produktem mniej przetworzonym i bardziej wartościowym.

Zachowana zostanie m.in. różnorodna, naturalnie występującą w mleku mikroflora. Niektóre spośród tych bakterii mają działanie probiotyczne i są niezbędnym elementem zdrowego układu pokarmowego (np. wspomagają trawienie, wzmacniają odporność).

W takim maśle znajdziesz również liczne enzymy, pomagające w przyswajaniu składników odżywczych występujących w mleku i jego przetworach, więcej witamin i minerałów, których część ulega rozkładowi podczas procesu pasteryzacji.

Zalety domowego masła

Wady domowego masła

Podsumowanie

Zrobienie domowego masła to niewątpliwie dodatkowy wysiłek, czas, nieco wyższe koszty. Warto się w to w ogóle bawić? Zastanawiając się nad tym weź pod uwagę najważniejszy fakt – podejmując ten trud (nie taki znowu wielki, gdy pomaga Ci mikser) otrzymujesz produkt wart zachodu – prawdziwe masło.

To jak, gospodynie miejskie? Chwytacie już za miksery?

Podobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na specjalną listę i otrzymuj powiadomienia gdy na blogu pojawi się coś nowego:

Komentarze (39)

  1. Anna

    Od jakiegoś czasu robię masło ze śmietany 30% kupowanej w Biedronce lub Lidlu. Nie zgadzam się, iż cena masła sklepowego jest niższa. Poza zaletami, że masło zrobione samemu nie posiada żadnych barwników i ulepszaczy smaku, jest jednak również trochę tańsze. Znajomi, którzy próbują masła zastanawiają się początkowo, gdzie można kupić tak dobre masło. Wielu z nich robi już swoje.

    1. Wpis powstał gdy ceny sklepowego masła nie były jeszcze tak kosmiczne jak teraz… Po ostatnich podwyżkach rzeczywiście domowe wychodzi taniej!

      Brawo dla Ciebie i dla mądrych znajomych!

      Są jeszcze jakieś sklepowe produkty, które zastąpiłaś domowymi? Nie tylko w przypadku masła jest to bardziej opłacalne… Zachęcam do eksperymentów!

  2. Olo

    „Różnica tkwi w szczegółach – trzeba dokładnie wczytać się w treść napisów, aby ją dostrzec.”

    Przepraszam, ale nie do końca się zgadzam. Producenci w wielu przypadkach w sposób coraz bardziej bezczelny (bo czują, że są bezkarni) wypisują na opakowaniu nazwę masła, chociaż produkt wcale masłem nie jest, albo ja mam receptory smakowe i węchowe do wymiany. Na nieszczęście (dla producentów) pamiętam prawdziwe masło. Prawdziwe wędliny też :)) Na palcach jednej ręki policzę, uczciwych producentów, którzy są dostawcami marketów. Markety wybierają najtańszych, a ci robią tanie, ale lipne „masło”. Tanie dla marketów, bo one i tak windują ceny tych produktów w kosmos.

    Bardzo dziękuję za ten przepis. Sam spróbuję zrobić swoje masełko :))

    1. Zgadzam się! Mam takie same spostrzeżenia i dlatego też dalej pisałam, że:

      „Niestety, nawet jeśli uda Ci się wrzucić do koszyka produkt, który według etykiety jest masłem, to mimo tego wciąż istnieje prawdopodobieństwo, że nim nie jest.”

      Czyli po prostu zwykłe oszustwa się zdarzają. Afera z firmą Masmal była znana i nagłośniona, ale ile jest takich, o których nie wiemy? Nie każdy konsument wyczuje różnicę a mleczarniom i marketom się to po prostu opłaca.

      Jak zrobisz swoje to przynajmniej masz pewność tego co jesz! Smacznego 🙂

  3. minka

    O, oto przepis dla mnie 🙂 Robię już domowe wędliny, wczoraj zrobiłam ser żółty, to teraz czas na masło 🙂 A najlepszą nagrodą jest satysfakcja, że – choć mało pracy – efekt jest niesamowity, bo smaczny i zdrowy!

    1. Jak zrobisz jeszcze sama masło i chleb powstanie 100% kanapka domowej roboty 🙂 Plus warzywa z ogródka… Mniam!

      1. minka

        Chleb już kiedyś robiłam, ale przyznaję się bez skruchy, że to nie moja para kaloszy. Choć był smaczny, nigdy na sam jego zapach nie oszołomiło mnie z miejsca, jak to czasem jest, kiedy przechodzę obok piekarni 🙂 Na razie więc kanapka domowej roboty jest tylko w 70-80%, bo warzywa, choć wprawdzie nie rosną u mnie w ogródku (bo nie mam ogródka), kiszę sama, czyli powiedzmy, że to też wytwór mojej ręki 🙂

        1. Rzeczywiście, upieczenie dobrego chleba nie zawsze jest takie proste. Trzeba nabrać trochę wprawy i próbować różnych przepisów, żeby wyszedł taki jak lubisz. A jeszcze zakwas bywa czasem kapryśny i nijak nie chce współpracować…

          Ale zachęcam do dalszych eksperymentów – różne cuda dodają teraz do pieczywa i taki „niedoskonały” domowy (nawet jedzony od czasu do czasu) będzie dużo lepszą opcją 🙂

  4. Joasia

    Czy z tej maślanki udałoby się zrobić twaróg?

    1. Zwykle robię twaróg ze zsiadłego mleka, ale wiem, że niektórzy używają maślanki. Ja ją najczęściej po prostu wypijam, ale następnym razem spróbuję podgrzać i zobaczę co wyjdzie. Dam znać 🙂

      A może już sama spróbowałaś?

      1. Zrobiłam ostatnio twaróg z maślanki, która pozostała mi po wyrobie masła, więc daję znać, tak jak obiecałam 😉

        Wyszedł mi taki bardziej twarożek niż twaróg, bardzo drobne ziarenka. Muszę jeszcze poeksperymentować, ale wydaje mi się, że lepiej traktować taką domową maślankę jedynie jako dodatek przy wyrobie twarogu.

        Jak coś smacznego wykombinuję, to na pewno podzielę się przepisem 🙂

    2. marek

      Zrobiłem masło z 600 ml słodkiej śmietanki kremowej z ALDI, w temperaturze pokojowej. Wyszło smaczne, choć puszyste i lekko się smaruje. Cenowo – trochę tańsze niż te sklepowe szaleństwa. Do słodkiej maślanki dodałem trochę kefiru Krasnystaw (od 2 miesięcy eksperymentowałem z mlekiem i różnymi kefirami i Krasnystaw się najbardziej sprawdził). Maślanka skwaśniała po kilkunastu godzinach. Kefir maślankowy ma bardzo szczególny smak – warto spróbować.

      Natomiast do zrobienia twarogu polecam kefir z mleka, własnej roboty – przepisy na to są w internecie. Wyszedł super.

      1. Dzięki, chętnie spróbuję takiego maślankowego kefiru. Wychodzi też gęstszy niż sama maślanka czy tylko kwaśnieje?

        A co do kefiru z mleka to masz na myśli mleko zaszczepione kefirem, żeby skwaśniało? I z tego twaróg? W ten sposób jeszcze nie próbowałam. Zwykle ze zsiadłego mleka robiłam.

        1. Marek

          Kupuję butelkowe mleko 3,2% (do prawdziwego nie mam dostępu) i na 1 litr mleka dodaję ok. 100 ml kefiru Krasnystaw. Zostawiam w temperaturze pokojowej lub cieplej (kładę go wyżej w kuchni). Nie wiem czym się skład Krasnystawu różni od innych (na pewno jest inna mikroflora) bo wychodzi kefir żelowaty, konsystencją przypomina niewystudzony kisiel. Po 12-18 godzinach (sprawdzam na smak i na konsystencję, nie zawsze wychodzi tak samo) wkładam do lodówki, na 3-4 dni (na dłużej go nie starcza, bo jest pyszny 🙂

          I właśnie z takiego kefiru zrobiłem twaróg (przed chwilą skończyłem odcedzać następny). Metoda się różni od zsiadłego mleka, bo podgrzewa się bardziej (nie 45 lecz 80 stopni, najlepiej w łaźni wodnej. Przepisy są w internecie.

          Pozdrawiam – Marek

          1. Super, dzięki za wyjaśnienia. Spróbuję!

    3. Gabi

      Twaróg robi się ze zsiadłego mleka, wiejskiego. Z takiego mleka ze sklepu nie wyjdzie. Mleko po prostu nie zsiądzie się. Maślanka jest produktem ubocznym z wyrobu masła i można ją spożyć najlepiej bezpośrednio po zrobieniu masła.

  5. Paweł

    Pytanie brzmi, w czym domowe masło jest lepsze od sklepowego jeśli do zrobienia go musimy użyć sklepowej śmietany z karagenem, modyfikowaną skrobią i innymi „pysznościami”? Kupienie śmietany bez dodatków graniczy z cudem.

    1. Śmietanę, o jakiej piszesz, najlepiej omijać szerokim łukiem i w ogóle nie kupować. Niestety, w sklepie o wiele łatwiej się na taką natknąć.

      Niezły skład ma często śmietana z lokalnych mleczarni, sprzedawana w woreczkach. Nawet w marketach typu Biedronka czy Lidl można kupić dobrą, ale trzeba zachować ostrożność – dokładnie czytać składy, bo często nawet jeden producent robi dobre i słabe wyroby.

      Ja najczęściej robię masło ze śmietany z gospodarstwa ekologicznego. Kupuję ją na eko-targu, ale jest też dostępna w okolicznych (Lublin) sklepach ze zdrową żywnością. Wcale nie jest droga – 5zł/0,5 l

  6. jurek

    ja robię masło ze śmietany 30 sklepowej. Nie zastanawialem sie nad kosztami. Smak jest nieporownywany z masłem sklepowym. Natomiast maślanka jest doskonała do kawy nie zastąpi jej mleczko czy jakies śmieanki. Polecam do kawy rozpuszczalnej

    1. O, ciekawy pomysł z tą kawą i maślanką. Zwykłej nie pijam, ale spróbuje dolać do zbożowej.

      Zastanawiam się tylko, czy kawa nie jest trochę kwaśna wtedy?

  7. Nick

    Najlepszym testem dla masła jest pieczenie na jego bazie niektórych ciast. Swego czasu podczas pieczenia z piekarnika zaczęły się wydobywać kłęby dymu. Po jego otwarciu okazało się, że z tortownicy wypłynęła na blachę wielka ilość tłuszczu roślinnego, który zaczął się palić. Z tego „masła” i z tego producenta zrezygnowałem. Z masłem od innych producentów takiego problemu nigdy nie miałem (było trochę droższe). Ale pragnę zapytać, czy do śmietanki przed jej ubijaniem należy dodać trochę soli, bo w innych przepisach z tym się spotkałem. Pozdrawiam i po odpowiedzi zabiorę się za „produkcję”.

    1. Niezła przygoda z tym „masłem”. Mi na szczęście nic takiego się nie przytrafiło, ale często słaba jakość masła to przyczyna różnych niepowodzeń przy wypiekach.

      A co do soli – można ją dodać lub nie, według uznania. Ja nie dodaję. Najlepiej wypróbuj obie wersje i wybierz ulubioną 🙂

  8. Iwona

    A ja mam takie pytanie, ponieważ jeszcze sama masła nie robię (kwestia czasu:)), ale kupuję u pani na targu, dość drogo. Ma swoje mleko, sery, jajka, od lat sprawdzona, masło smaczne. Ale zastanawiam się od jakiegoś czasu czy ona tam czegoś nie dodaje, bo może leżeć w lodówce z tydzień i nie zmienia zapachu ani smaku. Moja mama ostatnio robiła masło ze swojskiej śmietany i ono miało specyficzny zapach (nie to że brzydki, ale piękny też nie) i należało je szybko zjeść, bo zaczynało naprawdę śmierdzieć….może jest różnica między śmietaną taką nie pasteryzowaną prosto od krowy, a taką dobrej jakości ale ze sklepu już bez tego zapachu. I ta moja pani pomimo, że ma swoej mleko to masło chyba robi ze sklepowej śmeitany, dla świętego spokoju, co by jej paniusie z miasta kupowały 🙂

    1. Ja zwykle robię masło właśnie z takiej swojskiej śmietany (kupuję na eko-targu). Może ono spokojnie tydzień wytrzymać, chociaż ja raczej robię je na bieżąco.

      Jest tylko jeden warunek – trzeba je dobrze wypłukać z resztek maślanki!

      Pisałam o tym we wpisie i jest to dość ważny etap – jak się go pominie, albo zrobi niedokładnie to masło ma właśnie taki dziwny, kwaśny posmak i szybciej się psuje.

      Zapytaj, może mama o tym zapomniała? Albo nie wypłukała go dokładnie? Inna możliwość to niezbyt świeża śmietana. Taką niepasteryzowaną trzeba szybko przerobić, nie wiadomo też dokładnie kiedy była zbierana z mleka.

      Proponuję spróbować zrobić jeszcze raz masło ze świeżej śmietany, z dokładnym płukaniem. Zobaczycie czy wyszło lepsze. Jeśli znów będzie coś nie tak, to pozostaje robienie ze sklepowej (najlepiej w składzie sama śmietana).

      A co do pani z targu – trudno powiedzieć. Ale nie sądzę, żeby mając swoją śmietanę specjalnie kupowała sklepową. W końcu robi to po to, by wykorzystać to co ma. Myślę, że to raczej kwestia wieloletniej praktyki i robienia na „świeżo” 🙂

      Powodzenia! Trzymam kciuki by tym razem masło wyszło smaczne 🙂

    2. Anuska

      Bo czasem te babki że wsi co swoje mleko sprzedają to czasem okazuje się że zostawiają w śmieciach butelki po sklepowym tyle że 3,2%. Raz coś takiego zauwazylam

      1. To jeden z powodów, dla których niepasteryzowane rzeczy kupuję tylko od N*A*P*R*A*W*D*Ę zaufanych osób. Od przypadkowej osoby z targu? Nigdy.

        Oczywiście nie można generalizować i zakładać, że skoro jedna sprzedaje „wybrakowany” produkt to robią to wszyscy. Jednak gdy w grę wchodzi zdrowie (nie tylko moje, ale także osób dla których przygotowuję jedzenie) wolę dmuchać na zimne.

  9. wrocek

    bierzemy sporo przykładów z europy zachodniej…a tam masło jest na półce z masłem a wszelkie „masmiksy” na regale obok…podobnie jest z serem żółtym…ser to ser a wyrób sero podobny to nie ser/

    1. A u nas niestety wszystko pomieszane… Może kiedyś do takich podziałów na półkach dojdziemy.

      Póki co trzeba być czujnym i uważnie czytać napisy na opakowaniach. No i nie kupować tych podróbek – nie będzie chętnych, przestaną je robić. Taką przynajmniej mam nadzieję 🙂

  10. Konrad

    Podejrzewam, że to może być głupie pytanie, ale zaryzykuję. W przepisie podałaś, żeby celować w śmietanę z przedziału 30-36%. A można użyć takiej, która ma więcej procentów? Widziałem dzisiaj taką z 42%. Nada się?

    1. Pewnie, że się nada 🙂 Im bardziej tłusta, tym więcej masła powinieneś z niej otrzymać.

    2. kazek

      A dlaczego nie można by takiego dobrego masła kupić zamiast niedobrego?

  11. Waldeck_13

    Łał, fajny artykuł. Ponieważ nie zamierzam już przepłacać za wyrób masłopodobny w sklepie, biorę się za domową produkcję masła, wg Twojej receptury na początek.

    1. Dzięki, słuszna decyzja 🙂

  12. Ania

    Zachęcona wysokimi cenami masła zaczęłam szukać przepisu na masło domowe 🙂 Zdaje się, że mam w domu taki sam robot kuchenny – możesz powiedzieć, czy masło ubijałaś końcówką plastikową do wyrabiania ciasta czy metalowym ostrzem?

    Pozdrawiam i dziękuje za przepis!

    1. Końcówka dowolna, obu używałam, ale częściej tej plastikowej. Jakoś mi bardziej do masła pasuje 🙂

  13. br

    Przepis fajny, zamiast miksera użyłem słoika ok 0,9l i śmietanki Łowicz 36% 0,5l wyszło 200g masła a kosztowało to 15-20 min. trząchania słoikiem ale warto było-pycha!!!!!!

  14. zadziwiona

    „Okazuje się jednak, że do jego wykonania nie potrzeba wcale doświadczenia, siwych włosów na karku, maselnicy i drewnianej zagrody.”

    Trudno pojąć ten zapis, zwłaszcza siwe włosy na karku ;P Oczywiście, wszystko można zrobić samemu, chodzi tylko o to, żeby się tym nie otruć. Maselnica jest jednak najlepsza. Pozdrawiam.

  15. Paweł

    Zrobiłem pierwsze masło i mogę powiedzieć, warto było szukać przez pół Warszawy dobrej śmietany wiejskiej 🙂

    1. Oj tak! Z dobrej wiejskiej śmietany najlepsze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *