Jak zrobić chleb na zakwasie (orkiszowo-żytni)?

Chleb na zakwasie z tego przepisu nie wymaga wiele zachodu, specjalnych maszyn, miksera i długiego wyrabiania. To jeden z powodów, dla których go uwielbiam. Inne to oczywiście smak, zapach i walory zdrowotne, jakich nadaje mu orkisz i dodatek zakwasu.

Ten przepis to także idealna okazja do przetestowania dopiero co przygotowanego zakwasu.

czas przygotowania: 10-12 godz. wyrastania zaczynu + 2-4 godz. wyrastania chleba + 20 min. przygotowań + 45 min. pieczenia / ilość: 1 bochenek chleba (ok. 900 g) / poziom trudności: średni

Składniki

lista składników:

  • 150 g zakwasu żytniego
  • 400 g mąki orkiszowej razowej
  • 100 g mąki żytniej typ 720
  • 350 ml wody
  • łyżeczka syropu daktylowego lub innego słodziwa
  • szczypta soli
  • opcjonalnie:
    • pół szklanki dowolnych ziaren i dodatków (słonecznik, sezam, siemie lniane, pestki dyni, czarnuszka, kminek, mak itp.)
    • łyżeczka suszonych drożdży piekarskich

przybory kuchenne:

  • waga kuchenna
  • duża miska
  • czysta ścierka
  • łyżka
  • forma do pieczenia tzw. „keksówka” (moja ma wymiary 11×25 cm)
  • papier do pieczenia lub łyżka masła i otrębów do posmarowania blaszki, aby ciasto się nie przykleiło

uwagi:

  • im dojrzalszy (starszy) zakwas, tym upieczony na nim chleb będzie kwaśniejszy – jeśli Ci to nie odpowiada możesz dodać jeszcze jedną łyżeczkę syropu daktylowego czy innego słodziwa, którego używasz
  • możesz upiec chleb na samej mące orkiszowej, dodać do niej innych niż żytnia mąk (np. owsianej, gryczanej, ryżowej) lub zastosować inne proporcje – zachęcam do eksperymentów
  • pamiętaj, że zakwas może wchodzić w reakcje z metalem – nie używaj więc metalowej łyżki, miski a jeśli masz taką formę to koniecznie wyłóż ją papierem do pieczenia
  • zwykle piekę za jednym razem dwa chleby – wystarczy wtedy podwoić podane porcje składników i przygotować dwie blaszki

Przepis

  1. 1. Dokarmienie i aktywowanie zakwasu
  2. 2. Nastawianie zaczynu na chleb
    • do dużej miski dodaj:
      • 150 g zakwasu żytniego
      • 250 g mąki orkiszowej
      • 250 ml wody
    • składniki wymieszaj łyżką, tak aby się dokładnie połączyły
    • przykryj miskę czystą ścierką i odstaw w ciepłe miejsce (ok. 25-30°C) na minimum 10-12 godzin – najlepiej nastawić go wieczorem, tak by wyrósł przez noc
  3. 3. Nastawianie ciasta na chleb
    • do wyrośniętego zaczynu dodaj:
      • 150 g mąki orkiszowej
      • 100 g mąki żytniej
      • 100 ml wody wymieszanej z łyżeczką syropu
      • szczyptę soli
      • 0,5 szklanki ziaren
    • jeżeli zaczyn nie zmienił się przez noc (nie urósł, nie ma w nim widocznych pęcherzyków powietrza) to do wymienionych wyżej składników dodaj jeszcze łyżeczkę suszonych drożdży piekarskich
    • wyrób ciasto ręcznie, łyżką lub za pomocą miksera (z hakiem)
      • nie musi być długo – wystarczy, by składniki się ze sobą połączyły
    • wyrobione ciasto przełóż do przygotowanej formy (wyłożonej papierem do pieczenia lub posmarowanej masłem i obsypanej otrębami) i wyrównaj jego powierzchnię zwilżoną w wodzie ręką
  4. wyrabianie-ciasta-na-chleb
    przekladanie-wyrobionego-ciasta-do-formy
  5. 4. Wyrastanie chleba
    • pozostaw w ciepłym (ok. 30°C) miejscu do wyrośnięcia – chleb powinien mniej więcej podwoić swoją objętość
      • ja umieszczam odkrytą formę w piekarniku z zapaloną żarówką
      • możesz też postawić ją na blacie – wtedy nakryj ją czystą ścierką
      • czas wyrastania zależy głównie od mocy zakwasu i temperatury:
        • chleb na młodym zakwasie – ok. 4 godz.
        • chleb na dojrzałym zakwasie – ok. 2 godz.
      • jeśli chleb nie wyrośnie możesz spróbować go uratować
  6. ciasto-na-chleb-niewyrosniete
    ciasto-na-chleb-wyrosniete
  7. 5. Pieczenie chleba
    • wyrośnięty chleb posmaruj lub spryskaj wodą – skórka będzie wtedy bardziej chrupiąca
    • jeśli lubisz posyp po wierzchu makiem, słonecznikiem, sezamem, kminkiem, mąką itp.
    • wstaw do piekarnika nagrzanego do temp. 200°C, ustaw grzanie góra + dół
    • piecz 45-50 min.
    • upieczony chleb wyjmij z formy i pozostaw na kratce do ostygnięcia
  8. 6. Przechowywanie chleba
    • chleb przechowuj w chlebaku lub szafce, owinięty w czystą ścierkę
    • zachowuje on świeżość przez kilka dni, mniej więcej do tygodnia
    • kilkudniowy chleb warto podgrzać w tosterze – mi taki smakuje nawet bardziej niż świeży

chleb-orkiszowo-zytni-na-zakwasie

Porady

Powyższy przepis jest moim podstawowym przepisem na chleb – piekę go średnio raz w tygodniu. Pomyślałam, że spiszę kilka swoich spostrzeżeń, mogą być dla Ciebie pomocne:

Zrobiłam wszystko jak trzeba, ale chleb nie wyrósł. Dlaczego?

  • użyty zakwas jest młody, słabo pracuje – nie spisuj go na straty, 2-3 tygodnie regularnego dokarmiania powinno go wspomóc
  • zakwas był za szybko dokarmiony po wyjęciu z lodówki – zanim dosypiesz do niego mąki i wody powinien postać w temperaturze pokojowej przynajmniej godzinę
  • zakwas nie zdążył się odpowiednio uaktywnić – po dokarmieniu powinien postać 2-3 godz. lub nawet dłużej zanim użyjesz go do nastawienia zaczynu
  • użyta mąka z jakiegoś powodu nie pasuje zakwasowi – spróbuj kupić mąkę innej firmy lub z innej odmiany zboża (nie każdy orkisz tak samo nadaje się na chleb)
  • używasz za dużych form – ciasto po wyłożeniu do blaszki powinno zajmować mniej więcej połowę jej objętości
  • zakwas ma gorszy dzień i po prostu nie chce współpracować – dokarm go porządnie i spróbuj ponownie po pewnym czasie

Jak uratować niewyrośnięty chleb?

  • wyjmij ciasto z formy i przełóż je z powrotem do miski
  • dodaj łyżeczkę suszonych drożdży piekarskich
  • wyrób krótko
  • przełóż ciasto do formy
  • pozostaw w ciepłym miejscu do wyrośnięcia – 1 godz. powinna wystarczyć

Co zrobić z nadmiarem chleba?

  • nadmiar możesz zamrozić – wcześniej pokrój go na kromki
  • rozmrażanie 1 kromki zajmie ok. 2 godz.

Dlaczego zakwas a nie drożdże?

Na ten temat wspominałam już we wpisie o zakwasie, ale przypomnę jeszcze raz najważniejsze korzyści jakie nadaje on pieczywu:

  • jest naturalnym konserwantem pieczywa
  • ułatwia trawienie glutenu
  • ułatwia dostęp do makro i mikroelementów zboża
  • zwiększa wartość odżywczą mąki
  • wpływa korzystnie na utrzymanie wyrównanego poziomu cukru we krwi
  • poprawia strawność pieczywa
  • wpływa na jakość pieczywa
Drożdże piekarskie to odpowiednio wyselekcjonowany szczep drożdży Saccharomyces cerevisiae (przypomnę, że w skład zakwasu wchodzą głównie bakterie fermentacji mlekowej), którego zadaniem jest szybko się rozmnożyć i rozłożyć zawarte w mące cukry. Wydziela się wtedy dwutlenek węgla, dzięki któremu ciasto rośnie. I to właściwie wszystkie korzyści, jakie daje stosowanie drożdży.

W porównaniu z zakwasem wyglądają one dość ubogo, prawda?

Dlaczego mąka orkiszowa?

Orkisz to jedna z odmian pszenicy. Ma on kilka punktów przewagi nad „zwykłą” pszenną mąką:

  • jego ziarna zawierają więcej:
    • witamin: A, D, E
    • składników mineralnych: fosforu, żelaza, cynku, miedzi, manganu i kobaltu
  • białko orkiszu (gluten) jest lepiej przyswajane przez nasz układ pokarmowy
  • dostarcza korzystnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych
  • może być spożywany przez niektórych alergików uczulonych na gluten, szczególnie po poddaniu działaniu zakwasu
  • zawiera kwas krzemowy, wzmacniający skórę, włosy i paznokcie
  • pełnoziarnista mąka z całych ziaren orkiszu zawiera dużo błonnika i antyoksydantów
  • w jego uprawie stosuje się mniej nawozów sztucznych, gdyż niekorzystnie na nie reaguje
  • chleb z mąki orkiszowej jest bardziej sycący i dłużej zachowuje świeżość

Nie warto się ograniczać jedynie do pszennej mąki. Poza orkiszową warto wypróbować też inne np. gryczaną, owsianą. Czasami prosta zmiana zboża może dać całkiem sporo korzyści zdrowotnych.

Podsumowanie

Tak się złożyło, że nie mam blisko siebie żadnej dobrej piekarni, a chleb „z biedronki”, delikatnie mówiąc, nigdy mnie nie zachwycał. Niejako zmuszona przez los sama piekłam domowe chleby – w specjalnej maszynie, na drożdżach. Po przerzuceniu się na zakwas długo szukałam dobrego przepisu. Próbowałam piec chleby w formach i bez nich (dłużej wyrabiane, wyrastające w koszyku i pieczone na kamieniu do pizzy).

Czasami, od święta, jeszcze się na takie skuszę. Jednak to właśnie chleb, który opisałam powyżej, jest naszym chlebem powszednim. Poza opisanymi wyżej zaletami płynącymi ze stosowania zakwasu i mąki orkiszowej, spełnia on również dwa ważne dla mnie warunki:

  • nie wymaga wiele wysiłku (długie wyrabianie ciasta nie jest moją mocną stroną) oraz
  • praktycznie zawsze się udaje

To dobry chleb na początek, aby wprawić się w pieczenie i poznać zakwas.

Chleb upieczony, nasuwa się pytanie – z czym go zjeść? Ja najbardziej lubię świeży chleb z masłem domowej roboty, lekko posolony. A Ty?

Ania Skulimowska

Podobał Ci się ten wpis?

Zapisz się na specjalną listę i otrzymuj powiadomienia gdy na blogu pojawi się coś nowego:

Komentarze (32)

  1. Mnie kusi pieczenie samodzielnie chleba. Niestety jakoś nigdy się no to nie odważyłam. Boję się, że jest to strasznie czasochłonne i po prostu mi to nie wyjdzie.

    1. Skuś się 🙂

      Roboty wcale nie ma dużo, wymieszanie składników i to wszystko. Na początek polecam właśnie chleb w formie, gdyż nie trzeba go długo wyrabiać. Wyrastanie zabiera najwięcej czasu, ale Ty nie musisz w tym czynnie uczestniczyć.

      Nawet jak za pierwszym razem chleb nie wyjdzie idealnie, to z każdym następnym zdobywasz większe doświadczenie. Możesz śmiało pytać, jeśli coś będzie niejasne, albo Ci nie wyjdzie – postaram się pomóc.

    2. Irena.

      Tak ja piekłam z mąki żytniej orkiszowej melwit niema napisane typ maki nie wiem dlaczego mąka kosztowała 8,50zł zakwas miałam zrobiony na mąceżytniej typ 720 ogrzałam go przed pieczeniem w tem pokojowej ciasto włożyłam do keksówki zwykłej blaszcei postawiłam do wyrośniecia na kaloryferze o tem pokojowej na całą noc piekłam na drugi dzień nie za bardzo wyrósł ale upiekłam nie jest zakalec ale niski i kwaśny trochę kwaśny na trzy szlk mąki orkiszowej dałam 6 łyżek zakwasu moze to zaszkodziło niewiem co ani ten zakwas nie pachnie wszystko drogje a niema w tym smaku tak jak w dawniejsztych makach .

      1. Mam kilka pytań:

        1. Czy dokarmiłaś zakwas przed pieczeniem czy tylko go ogrzałaś? zakwas zawsze musi być wcześniej dokarmiony i aktywny (z pęcherzykami powietrza). Dokładniej jak to się robi pisałam np. tutaj: https://domowejroboty.pl/przepisy/zakwas-na-chleb/#dokarmianie

        2. Z jakiego przepisu korzystałaś? czy zrobiłaś wszystko tak, jak tam podano?

        3. Z tego co piszesz wnioskuję, że nie robiłaś zaczynu (dodałaś ciasto od razu do keksówki i na drugi dzień piekłaś)- mi takie chleby na zakwasie też nie wychodziły i zdecydowanie wolę zrobić wcześniej zaczyn (mąka+woda+zakwas->rosną sobie przez noc) a dopiero potem ciasto na chleb (wyrośnięty zaczyn +mąka+woda+dodatki) – dokładny przepis jest powyżej

        4. Mąka, o której piszesz to chyba orkiszowa razowa (brązowe opakowanie)? z tego co się orientuję to ona tyle kosztuje (powyżej 8zł). Mąki orkiszowe ogólnie są dość drogie. Ja zwykle mąki kupuję na targu, mam już swoje sprawdzone. Z firmy Melvit mam żytnią. Razowa mąka z tej firmy jest taka ciężka bardzo, coś jak bułka tarta. Ja bym dodała trochę jasnej mąki (typ 720, orkiszowej lub żytniej) – chleb wyjdzie wtedy lżejszy, taki mniej razowy.

        Czekam na Twoje odpowiedzi – wtedy będziemy mogły dokładniej ustalić przyczynę.

        1. Inez

          Zachwyca mnie, że zrozumiałaś coś z wpisu poprzedniczki.

          1. Przyznaję, że było ciężko 😉 szkoda, że nie odpisała już w czym dokładniej był problem, ale może komuś innemu te informacje się przydadzą

  2. Ja dostałam zakwas 10 letni i mam najprostszy przepis na chleb. Średnio na nasz zakwas (niedokarmiany, po prostu z lodówki) wsypuję 5 szkl. mąki, zupełnie dowolnej (od najtańszej pszennej, po orkiszowe, żytnie), do tego woda, proporcje 2:1. Odkładam z tego porcje kolejnego zakwasu, a do masy dodaję co chcę – przyprawy, zioła, bakalie. Ciut soli i do blaszki wysmarowanej oliwą. Wyrasta ok 5 godz i piekę.taki łatwy

    1. Super! Prosto, smacznie i zdrowo!

      Też kiedyś miałam taki zakwas, ale zapomniałam odłożyć no i … już go nie mam 😉 Chleb wychodził dobry, tylko nie dało się z tego zakwasu zrobić nic innego, a ja lubię poeksperymentować 😉

  3. Natalia

    Wyrósł mi, wszystko poszło super! Teraz siedzi w piekarniku i zaraz będziemy próbować ❤️

    1. Super! Mam nadzieję, że w smaku wyszedł równie dobrze 🙂

  4. Kasia

    Jak długo zakwas może stać w temperaturze pokojowej bez dokarmiania?

    1. Jeśli pieczesz chleby codziennie i każdego dnia dokarmiasz zakwas, to może on stać w temp. pokojowej cały czas.

      Jeśli przechowujesz go w lodówce, to po wyjęciu z niej i dokarmieniu może on stać poza nią 1 max 2 dni, ale trzeba uważać. W cieple zakwas szybko „zjada” substancje odżywcze i może zrobić się kwaśny a nawet spleśnieć.

      Najbezpieczniej więc schować go z powrotem do lodówki po kilku godzinach od dokarmienia.

      1. Kasia

        Ok, Dziękuję.
        Jeszcze jedna wątpliwość. Wyhodowałam zakwas według instrukcji na stronie. Po dokarmieniu zakwas dość szybko „rośnie”, a następnie opada. Ta sama sytuacja jest z zaczynem, a potem z wymieszanymi składnikami na chleb. Co z tym zrobić, żeby tak szybko nie opadał?

        1. Według różnych „chlebowych” książek moment największej dojrzałości zakwasu i zaczynu to ten, kiedy wyrośnie, przybierając kształt kopuły a na środku zacznie się delikatnie zapadać. Wtedy najlepiej go użyć.

          Jak na ściankach słoika widać ślady zakwasu a on sam jest poniżej to znaczy, że przejrzał. Można go użyć, ale chleb może słabiej wyrosnąć.

          Najlepiej więc utrafić w ten właściwy moment. Żeby to zrobić trzeba zerkać na zakwas, sprawdzić ile mniej więcej czasu zajmuje mu wyrośnięcie. Zależy to od siły zakwasu i warunków w domu. Teraz zaczął się sezon grzewczy, cieplej w domu, więc może dlatego rośnie on szybciej i trzeba skrócić nieco czas wyrastania? Możesz też postawić go w chłodniejszym miejscu.

          Wydaje mi się też, że z dojrzalszym zakwasem jest nieco łatwiej pracować – ładnie wyrasta w krótkim czasie, ale aż tak szybko nie opada. Przy prawidłowym dokarmianiu z każdym wypiekiem powinno być lepiej 😉

          A jak ogólnie się udał chleb? Wyrósł?

          1. Kasia

            Chleb wychodzi rewelacyjny. Piekłam już w różnych wariacjach i za każdym razem delektuje się smakiem :).

            Praca z młodym zakwasem jest rzeczywiście odrobinę trudniejsza niż tym kilkuletnim. Młody jest trochę nieprzewidywalny, ale smakowo nigdy nie zawodzi :).

          2. Nie ma to jak domowe wypieki 🙂 Super, że chleb wychodzi i Ci smakuje!

          3. mk

            Nie zgadzam się co do zakwasu, trzymany cały czas w lodówce opadnie po 2-3 dniach i nie ma to znaczenia, po 5-7 dniach dalej będzie pełnowartościowy. Trzymanie zakwasu w ciepłym miejscu nawet przez kilka godzin a potem w lodówce może spowodować że nie przeżyje tygodnia bo zabraknie mu składników odżywczych.

          4. @mk

            Chodziło mi tutaj o zakwas po dokarmianiu – czyli po wyjęciu z lodówki (jest opadnięty) dokarmiasz go i wtedy, kiedy wyrośnie w kształt kopuły a na środku zacznie lekko się zapadać jest najbardziej aktywny i wtedy najlepiej go użyć.

            W lodówce rzeczywiście zawsze opada i o to chodzi, żeby spowolnić jego wzrost.

  5. mk

    Piekę chleb co 5 dni. Zakwas biorę z lodówki (4/5 tego co tam jest), dokarmiam po wzięciu albo dzień przed użyciem.
    Chleb robię następująco (na format keksówki):
    – 100g żytniej pełnoziarnistej, 100g żytniej chlebowej, zakwas, woda
    -wymieszane, przykryte folią, rośnie w temp. pokojowej około 10 h
    -do wyrośniętego dodaję 300g mąki pszennej chlebowej, łyżka soli, 40g siemienia, woda, wymieszane a nie wyrabiane, konsystencja gęstego błota a nie ciasta odchodzącego od ręki
    -przekładam (przelewam) do formy, łyżką zwilżaną w wodzie rozprowadzam i wyrównuję
    -wkładam do piekarnika z włączoną żarówką
    -jak trochę podrośnie smaruję oliwą z oliwek
    -jak wyrośnie ale nie zacznie jeszcze opadać (około 4 h) piekę w temp 200C 58 min

    1. Dzięki za podzielenie się przepisem! Byłoby super dopisać dokładniej ile zakwasu i ile wody dodajesz?

  6. Asia

    Hej. Upiekłam. Wyszedł piękny ładnie wyrósł tylko okropnie kwaśny co, zrobic zeby nastepnym razem wyszedł dobry.?

    1. Powodów, że chleb wyszedł kwaśny w smaku może być kilka. Mi taki wychodził, gdy za długo wyrastał (bo robiłam coś innego i zapomniałam go wstawić do pieczenia itp.) Mogłaś też dodać za dużo zakwasu.

      Jeśli powyższe rzeczy były jak trzeba, to może to być jeszcze wina mąki. Czasem te razowe mąki są bardzo ciężkie, jak otręby. Nie każdemu smakuje taki chleb. Możesz wtedy pokombinować z mąkami – ja czasem tylko trochę daję razowej a resztę orkiszowej lub żytniej typ 700. Wtedy wychodzi jaśniejszy i taki bardziej łagodny w smaku.

  7. Healthykiss

    Zrobiłam polecam mega!!!!

    1. Dzięki, cieszę się że smakuje 🙂

  8. Anna Kondzior

    pierwszy raz piekę Pani chleb, zakwas mój ma około miesiąca, zaczyn wyrósł pięknie, chleb przez 2 godziny podwoił objętość za chwilę wyjmę z piekarnika, wygląda obłędnie 🙂 dziękuję

    1. Cieszę się 🙂 Mam nadzieję, że smakował!

  9. bozka

    Witam Aniu,
    „pierwsze koty za płoty” upiekłam jest mega smaczny.
    Mam jeszcze mąkę z płaskórki i samopszy i nie wiem czy mozna jej użyć zamiast orkiszowej. Dziś próbuję. Dam znać co mi wyszło. pozdraiwam Bożena L.
    ps czy my sie nie znamy przypadkiem?

    1. Jak wyszły Twoje wypieki? Ja nie miałam jeszcze do czynienia z taką mąką (widziałam na eko-targu, następnym razem kupię na próbę), ale wydaje mi się, że będzie dobra.

      Po podpisie nie kojarzę Cię, ale jeśli chcesz napisz maila – może jakoś się „zgadamy” 😉

  10. Marietta

    Hei, chciałam się zapytać o formę która używasz. 1. Czy to emalia? Czy żeliwo z emają? 2. Jakie są jej wymiary 25x11x? ?

    1. Ta forma ze zdjęcia jest ceramiczna, pokryta emalią (Staub, wymiary 11×25 cm). Często piekę też w takiej czerwonej, blaszanej z IKEA (wymiary 10×30 cm).

  11. Inez

    Od lat piekę własny chleb, ponieważ moje jelita paskudnie reagowały na kupny. Kilka lat robiłam ma zakwasie, taki własnie jak twój, wyrabiany z dokarmianego zakwasu. Niestety, idzie go strasznie dużo, bo 1 – wyśmienity, 2 – dorastający synowie sobie nie żałują, więc moje nadgarstki odmówiły posłuszeństwa. Jako, że piekę dwa dziennie, a czasu mam skąpo, zajęć wiele, przerzuciłam się na Lidlowską maszynkę i od niemal roku piekłam różniste chleby (nie z mieszanek, kupuje mąką ekologiczną w młynie – żytnią, graham, gryczaną, ryżową, orkiszową itp.) ale na drożdżach. Dziś przyszedł zakwas z młyna (taki na pół wysuszony, odparowany), ale w składzie prócz mąki i otrąb są i drożdże, i ocet. Nie wiem co o tym myśleć. W moich zakwasach była tylko mąka, woda, sól. Chleb właśnie się robi. Ciekawe czy wyrośnie. Co myślisz o takim zakwasie? Czy lepszy rydz niż nic?

    1. Ja niezbyt lubię wyrabianie chleba dlatego zwykle piekę ten powyższego przepisu, który właściwie wystarczy tylko wymieszać łyżką. Mam w planie zakup porządnego miksera z hakiem do wyrabiania, żeby robił to za mnie 😉

      Maszynę do chleba też kiedyś miałam, ale się popsuła. Z tego co pamiętam to moja miała funkcję wyrabiania ciasta – może w Twojej też jest taka? Wyrabiałabyś ciasto na zakwasie w maszynie a potem przekładałabyś do foremki na wyrastanie?

      Co do zakwasu – nie miałam nigdy z takim do czynienia, ale wydaje mi się, że powinien być ok. Ocet i drożdże mogą się w nim znajdować „naturalnie” (bakterie z zakwasu wydzielają kwas octowy w czasie fermentacji a drożdże też w nim występują w niewielkiej ilości) i może dlatego je wypisali w składzie? Jak już go masz to wypróbuj. Daj znać co tam wyrosło 😉

      Dla mnie każdy domowy chleb, ten na drożdżach także, jest o wiele lepszy od sklepowego. Sama czasem piekę szybki chleb na drożdżach, jak zapomnę wyjąć zakwas, a chleb się kończy. Przynajmniej wiem co w nim jest a smak też zupełnie inny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.